Wyłącz ostrzeżenia NSFW które odnoszą się do treści uznawanych za nieodpowiednie w miejscu pracy (Not Suitable For Work).

Włącz ciemny motyw, który jest przyjemnieszy dla oczu podczas nocy.

Włącz jasny motyw, który jest przyjemniejszy dla oczu podczas dnia.

  • W pewnej miejscowości ktoś kradł kowalowi jabłka.

    Ten ukrył się w sadzie i czekał na złodzieja. Gdy on wdrapywał się na drzewo, kowal jako chłop ze stali ścisnął złodziejaszka za jaja i rzekł:
    – Kto ty?
    Cisza… Ścisnął jeszcze mocniej i pyta:
    – Kto ty!?
    Cisza, więc ścisnął najmocniej jak tylko mógł i powiedział:
    – Kto ty!?
    – Jaśko!
    – Jaki Jaśko? Bo jest Jaśko młynarz, Jaśko stolarz, Jaśko drwal…
    – Jaśko niemowa…

  • Przy jednym z klombów w parku

    W Warszawie stoi staruszek z wędką w dłoni, żyłka ze spławikiem zanurzona w kwiatkach. Widok dosyć osobliwy. Do staruszka podchodzi młody biznesmen i pyta, co ten robi. Staruszek odpowiada, że wędkuje. Zafrapowany starczą demencją, tak rozczulająco się objawiającą, młody człowiek zaprasza staruszka do kafei. Staruszek chętnie przystaje na propozycję i już po chwili siada wygodnie na kawiarnianej kanapie. Nawiązuje się rozmowa:
    – Nie chciałbym nadużywać Pańskiej gościnności, ale czy mógłbym zamówić koniak?
    – Jasne, kelner! Hennesy dla pana! I niech pan tu przyniesie humidor.
    Staruszek wybiera sobie cygaro, zapala i pociąga koniaczek. Młodzian pyta, z żartobliwym przekąsem:
    – No i jak tam dzisiejsze połowy?
    – A dziękuję, bardzo dobrze. Pan jest czwarty.

  • Idzie chłopak przez las i słyszy głos żaby dobiegający z trawy:

    – Jestem zaklętą księżniczką. Odczarujesz mnie, jeżeli mnie pocałujesz.
    Chłopak uśmiechnął się, schował żabę do kieszeni i poszedł dalej. Żabka zrozpaczona straciła nadzieję na zdjęcie klątwy i pyta go:
    – Słuchaj, czemu ty jesteś taki dziwny? Mógłbyś przez rok robić ze mną, co zechcesz, a ty nic…
    Chłopak wyjął żabkę i mówi:
    – Jestem informatykiem, na dziewczyny nie mam czasu, ale gadająca żaba to fajny gadżet.

  • Jasio spóźnił się do szkoły.

    – Bo mój dziadek, ten co lubił żartować, nie żyje. – wyjaśnił Jasio na pytanie nauczycielki o powód spóźnienia.
    – Ojej, jak to się stało? – zmartwiła się nauczycielka.
    – Paliło się u nas.
    – I co, zginął w pożarze?
    – Nie, on taki figlarz był, wyskoczył. – odpowiedział Jasio.
    – Zabił się?
    – Przecież mówię, że on żartowniś był. Strażacy rozciągnęli taką płachtę, on na nią zeskoczył i wskoczył z powrotem.
    – I co, zginał w pożarze?
    – Nie, figlarz był, wyskoczył z powrotem.
    – I wtedy się zabił?
    – Mówię przecież, płachta była, zeskoczył na nią i wskoczył z powrotem.
    – I zginął w pożarze?
    – Ojej, pani nic nie rozumie, on taki figlarz był, znowu wyskoczył!
    – No to czemu nie żyje?
    – Bo się w końcu strażacy zdenerwowali i go zastrzelili.

  • Blondynka wchodzi do sklepu

    Jej uwagę przyciąga błyszczący obiekt na półce, zaciekawiona pyta sprzedawcę:
    – Co to jest?
    – Termos. – odpowiada sprzedawca.
    – Do czego służy?
    – Pomaga utrzymać gorące rzeczy gorącymi, natomiast zimne zimnymi.
    Blondynka kupuje jeden. Następnego dnia przynosi termos do pracy, a jej szef blondyn, pyta:
    – Co to za błyszczący przedmiot?
    – Termos.
    – Do czego służy?
    – Pomaga utrzymać gorące rzeczy gorącymi, natomiast zimne zimnymi.
    – A co masz w środku?
    – Dwie filiżanki kawy i mrożony sok pomarańczowy.

Wróć do góry

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła?

Nie pamiętasz hasła?

Wpisze dane Twojego konta, a my wyślemy Ci link, przy pomocy którego będziesz mógł zresetować hasło.

Link do zmiany hasła jest nieprawidłowy lub wygasł.

Zaloguj się

Polityka Prywatności

By użyć logowania przez serwis społecznościowy musisz zgodzić się na przechowywanie i obsługę Twoich danych przez tę stronę internetową.

Dodaj do kolekcji

Brak kolekcji

Tutaj znajdziesz wszystkie wcześniej stworzone kolekcje.