Ostatnie treści

  • Miś i zając mieszkanie na przeciwnych stronach rzeki. Nie lubili się za bardzo.

    Pewnego dnia zajączek postanowił zawołać misia z drugiego końca, z pewnością, że ten go nie dosięgnie.
    – Ej misek!
    – Co? – krzyczy misiu.
    – Głupek jesteś do kwadratu!
    I to wyzywanie trwało cały dzień. W końcu misiu nie wtrzymał. Zbudował tratwę i popłynął do zająca. Kolejnego dnia zajączek wstaje i chciał krzyczeć do niedźwiedzia. A nie wiedział, że ten był na jego wyspie schowany za kamieniem.
    – Ej misiek! – zawołał królik, a w tym momencie miś wychodzi zza drzewa i pyta:
    – Co!
    – A wiesz, miałem w planach przeprosić za tamto!

  • Zajączek przyszedł do sklepu, który prowadził niedzwiedź.

    – Dzień dobry, poproszę miód.
    Niedźwiadek przystawia drabinę do regału, sapiąc wchodzi na samą górę, wziął słoik, schodzi i daje zajączkowi. Drugiego dnia zając znowu przychodzi.
    – Dzień dobry, poproszę miód.
    Niedźwiadek znów wchodzi na drabinę, bierze słoik i cały zmęczony daje zajączkowi. Trzeciego dnia niedźwiedź widzi z daleka przez okno zająca idącego do sklepu. Ściąga miód z regału i zmęczony czeka na zająca. Zając wchodzi.
    – Witam, poproszę marchewki.
    Niedźwiedź daje mu marchwi i wkurzony odstawia słoik na samą górę. Zając wychodzi ze sklepu, ale po chwili wraca.
    – A! Bym zapomniał! Jeszcze miód!

  • Idzie niedźwiedź przez las i spotyka królika.

    Królik mówi:
    – Cześć niedźwiedziu!
    – Cześć królik.
    – Pozdrawia cię Michał.
    – Jaki Michał?
    – Ten co ci w nos nawpychał.
    Na drugi dzień niedźwiedź idzie prze tą samą drogę i spotyka królika:
    – Cześć niedźwiedziu!
    – Cześć królik.
    – Pozdrawia cię Michał.
    – Jaki Michał.
    – Ten co ci w nos nawpychał.
    Ta sama sytuacja powtarza się jeszcze kilka dni. Niedźwiedź już nie mógł wytrzymać i poszedł z tym problemem do sowy, która była najmądrzejsza.
    – Droga sowo, wiesz, że codziennie idę przez las dróżką?
    – No wiem.
    – I wiesz, że codziennie tam stoi i królik?
    – To też wiem..
    – No i jak idę to on do mnie mówi ”cześć niedźwiedziu” to ja do niego: ”cześć królik.” On mi mówi, że pozdrawia mnie Michał. A jak się pytam jaki Michał on mi odpowiada, że ten co mi w nos nawpychał.
    – No to słuchaj: Jak będziesz iść przez las to mu powiedz, że pozdrawia go Jan, a jak on się zapyta jaki to mu odpowiesz, że ten co miał pięć jaj.
    – Dobra.
    Na drugi dzień niedźwiedź już krzyczy znad horyzonty.
    – Cześć królik.
    – Cześć misiu.
    – Pozdrawia cię Jan!
    – Wiem, mówił mi Michał.
    – Jaki Michał?

  • Miś kupił sobie motor i idzie do zajączka. Mówi:

    – Ej zając! Chcesz się przejechać?
    – Jasne. – Zając wsiada na motor.
    I tak jadą z górki, i jadą … Nagle przyspieszają stu kilometrów na godzinę. Misiek pyta:
    – Ej królik! Polałeś się?
    – Nie!
    Jada na sto pięćdziesiąt godzinę:
    – Ej królik! Polałeś się?
    – Nie!
    Jada dwieście na godzinę.
    – Ej królik! polałeś się?
    – Tak!
    – To teraz się posraj bo tu nie ma hamulców!

  • Siedzi miś i królik w pociągu: Miś mówi:

    – Królik, masz bilet?
    – Mam.
    – Ja nie mam. Ty dasz mi bilet, a jak konduktor przyjdzie to ja cię schowam.
    Przychodzi konduktor. Miś wystawia królika przez okno. Konduktor mówi:
    – Bilety do kontroli.
    Miś daje bilet.
    – Misiu, co Ty tam trzymasz?
    – Ja nic.
    I wyrzucił królika przez okno.

  • Spaceruje zajączek przez las.

    W pewnym momencie widzi jak krowa wchodzi na drzewo, więc podchodzi do niej i pyta:
    – Krowa, co ty robisz?
    – A nic takiego zajączku, idę trochę śliwek pojeść – odpowiada krowa.
    Zajączek długo nie myśląc pokiwał głową i poszedł dalej. Idąc pomyślał sobie: ”Kurde, przecież to była sosna”. Wrócił i mówi do krowy:
    – Ej, krowa przecież to jest sosna!
    – Spoko, spoko zajączku – mówi krowa – śliwki mam w reklamówce.

  • Przychodzi królik do sklepu:

    – Są narkotyki?
    – Nie ma.
    Przychodzi następnego dnia i znów pyta.
    – Są narkotyki?
    – Nie ma.
    I tak przez kilka dni. W końcu sprzedawca lituje się nad królikiem i załatwia narkotyki. Następnego dnia przychodzi królik:
    – Są narkotyki?
    – Są.
    Wtedy królik wyjmuje spluwę krzycząc:
    – Stać tu FBI.

  • Śpi sobie zapity do nieprzytomności zajączek z lesie na polance, a tu nagle zza drzewa wychodzi wilk.

    Wilk myśli sobie: ”Klawo, wreszcie jakieś żarcie.”
    Nagle zza innego drzewa wychodzi drugi wilk i mówi do tego pierwszego:
    – Spadaj, byłem pierwszy.
    Od słowa do słowa zaczynają się kłócić, a w końcu walczyć. Tak się złożyło, że obydwa wilki zagryzły się wzajemnie. Zajączek budzi się rano na kacu. Patrzy, a tu dookoła pobojowisko, powyrywane drzewa i w ogóle pobojowisko, a na dodatek na polanie leżą dwa martwe wilki.
    Zajączek myśli sobie:
    – Cholera, muszę przestać pić, bo po pijaku robię straszne rzeczy.

  • Idzie zając przez las. Spotkał smutnego misia.

    – Misiu, co Ty taki smutny?
    – Bo idę na komisję wojskową, pewnie mnie wezmą do wojska.
    – To zrób tak jak ja. Ja wziąłem dwa orzeszki i popukałem trochę w jąderka. Spuchły mi i mnie nie wzięli.
    Miś pomyślał i uznał, że może mu się też udać. Poszukał dwóch dużych kamieni i przywalił nimi kilka razy w klejnoty. Po komisji wychodzi bardzo smutny i zamyślony.
    – Co taki smutny jesteś misiu, wzięli Cię? – spytał zając.
    – Nie. Odrzucili na platfusa.

  • Zając i niedźwiedź dostali wezwanie do WKU .

    Wystraszeni poszli. Niedźwiedź wszedł pierwszy. Po chwili wychodzi uradowany. Zajączek się pyta:
    – Co się stało?
    Niedźwiedź na to:
    – Kompania budowlana!
    – Jak to?
    – No więc. Wszedłem. Pokazali mi granat i spytali czy wiem co to jest. Powiedziałem, że po raz pierwszy to widzę. Pokazali mi karabin odpowiedziałem tak samo. No i spod biurka wyjął cegłę. Powiedziałem, że cegła i tak oto jestem w kompanii budowlanej.
    Zajączek uradowany wchodzi na sale. Pokazują mu karabin, zajączek mówi, że nie wie co to jest. Pokazują mu granat, zajączek mówi, że nie wie co to jest. Przewodniczący komisji schyla się pod biurko, a zajączek krzyczy:
    – Ja wiem! Cegła!
    Przewodniczący z uśmiechem.
    – Nie – Kontrwywiad.

Witaj w sekcji poświęconej najsprytniejszemu mieszkańcowi lasu, który mimo niewielkiego wzrostu potrafi zaleźć za skórę każdemu drapieżnikowi. Ta kategoria to starannie wyselekcjonowana baza, w której zgromadziliśmy wyłącznie kawały o zajączku. Skupiamy się tutaj na humorze, którego głównym bohaterem jest ten długouchy spryciarz, nieustannie droczący się z Wilkiem, Niedźwiedziem czy Lwem.

Nie znajdziesz w tym miejscu przypadkowych treści. Każdy wpis to osobna, tematyczna anegdota osadzona w leśnych realiach. To idealna przestrzeń dla czytelników, którzy szukają klasycznego polskiego humoru, w którym mały i niepozorny bohater wygrywa intelektem (lub bezczelnością) z silniejszymi od siebie.

Kawały o zajączku

Dlaczego żarty o zajączku są tak chętnie czytane?

Zastanawiasz się, co sprawia, że historie o szaraku są absolutnym klasykiem gatunku? Ludzie uwielbiają żarty o zajączku, ponieważ bazują one na odwiecznym motywie walki Dawida z Goliatem. Komizm tych sytuacji wynika z kontrastu – z jednej strony mamy potężnego, często groźnego Wilka lub Niedźwiedzia, a z drugiej małego, sepleniącego, ale niezwykle pewnego siebie zwierzaka.

Historie te działają, bo pozwalają nam kibicować słabszemu. Szarak jest symbolem sprytu, ciętej riposty i odwagi (czasami graniczącej z brawurą). Czytając te opowieści, śmiejemy się z momentów, w których „królowie lasu” zostają wyprowadzeni w pole przez niepozornego futrzaka.

Kiedy warto opowiadać dowcipy o zajączku w towarzystwie?

W jakich momentach ten typ narracji sprawdza się najlepiej? Te humorystyczne opowieści o leśnej ferajnie są niezwykle uniwersalne. Dowcipy o zajączku świetnie sprawdzają się zarówno w gronie dorosłych, jak i (w łagodniejszych wersjach) wśród dzieci. Są idealnym wyborem na luźne spotkania towarzyskie, ogniska czy rodzinne obiady.

Dzięki swojej prostej strukturze dialogowej są łatwe do zapamiętania i powtórzenia. Możesz po nie sięgnąć, gdy chcesz rozładować atmosferę czymś lekkim i niezobowiązującym.

Historyjki o szaraku, sklepie i leśnej hierarchii

Nasza kolekcja została posegregowana tak, abyś szybko dotarł do ulubionych wątków. Znajdziesz tu kultowe sceny w „leśnym sklepie”, gdzie zajączek pyta o chleb ze śmietaną, historie o niefortunnych spotkaniach z niedźwiedziem, a także anegdoty o nowym aucie czy rowerze szaraka. Dbamy o to, aby lista była tematycznie spójna i dotyczyła wyłącznie perypetii długouchego bohatera. Zapraszamy do lektury i życzymy dużo uśmiechu przy śledzeniu losów najodważniejszego zwierzęcia w lesie.