Ostatnie treści

  • Wędkarz łapie złotą rybkę. Ta patrzy na niego i mówi:

    – Jeśli mnie wypuścisz, spełnię trzy twoje życzenia.
    – Okej – mówi wędkarz. – To powiedz mi, kiedy umrę.
    – Przykro mi, tego nie mogę zdradzić – odpowiada rybka.
    – No to chociaż powiedz, kim będę po śmierci.
    – Mogę. Będziesz sędzią hokejowym.
    – Że co?! Przecież ja nawet nie wiem, na czym ten sport polega!
    Rybka z powagą:
    – To radzę ci się pospieszyć z nauką przepisów… za dwa dni masz pierwszy mecz.

  • Idzie facet przez pustynie i nagle na horyzoncie ukazuje mu się wielki kort tenisowy.

    Podchodzi bliżej i widzi zrezygnowanego faceta z rakietą tenisową z mnóstwem piłek do gry.
    Zdziwiony pyta:
    -Panie, skąd Ty żeś kurwa taki wielki kort na środku pustyni wytrzasnął?
    -A od złotej rybki- mówi poirytowany-sto metrów dalej jest sadzawka.
    Facet bez namysłu poszedł w strone sadzawki. Podchodzi i rzeczywiście widzi złotą rybke.
    -Złota rybko, złota rybko, proszę tu o góre złota…!
    Coś słyszy za plecami, odwraca się i widzi zaschniętą góre błota.
    Wraca na kort i mówi:
    -Coś ta rybka kurwa głuchawa…
    A facet:
    -A ja myślisz prosiłem o wielki tenis?

  • Na kei portu Siedzi dwóch marynarzy. Wieczór, łowią ryby.

    W pewnym momencie jeden z nich złowił złotą rybkę. Na to rybka przemówiła ludzkim głosem.
    – Spełnię wasze życzenia tylko mnie wypuście.
    Jeden z Marynarzy mówi:
    – W sumie to ja nic nie potrzebuje,ale może spełnisz jakieś życzenie naszego kapitana on zawsze taki smutny chodzi.
    – Spełnię jego życzenia cokolwiek sobie zażyczy.
    Na to drugi marynarz się zgodził i wypuścili złotą rybkę, a po chwili poszli spać. Następnego ranka Kapitan wstaje cały uradowany i krzyczy na cały głos.
    – A c**j mi w d**ę i dwa razy kotwicą po plecach, aby tylko pogoda dobra była.

  • Pewien rybak złapał złotą rybkę.

    – Wypuść mnie, a spełnię twoje trzy życzenia.
    – A więc chcę być bogaty, po drugie chcę mieć piękną żonę i po trzecie spełnij trzy życzenia mojego sąsiada, jak tylko się obudzi. Rankiem sąsiad budząc się mówi:
    – Sto peni**w tyłek i kotwica w plecy, byle był ładny dzień!

  • Chłop złapał złotą rybkę:

    – Puść mnie, puść! – prosi rybka. – Spełnię każde Twoje życzenie!
    Chłop pomyślał. Po chwili mówi.
    – Dobra! Chcę wiedzieć, kiedy umrę?
    – Tego nie mogę Ci powiedzieć, ale mogę Ci powiedzieć, co będziesz robić po śmierci.
    – No dobra, co?
    – Będziesz sędzią hokejowym! – odpowiedziała rybka.
    – Ale ja nie znam zasad tej gry! – zdziwił się chłop.
    – No to ucz się ucz, bo za dwa dni masz pierwszy mecz.

  • Baba złapała złotą rybkę.

    – Wypuść mnie to spełnię twoje 3 życzenia ale twój mąż będzie miał wszystkiego 10 razy więcej.
    – Dobra po 1 chce mieć duuuży dom.
    – Ale twój mąż…
    – Nic nie szkodzi po 2 chce mieć1000000zł.
    – Ale…
    – Nie szkodzi, a po 3 chce przejść lekki zawał serca!

  • To był zimny listopadowy poranek.

    Wacek z chęcią by poszedł już do domu.
    Ręce mu zgrabiały i ogólnie było mu już zimno.
    Nieduża renta skończyła się już jakieś cztery dni temu o czym przypominało mu doskwierające ssanie w żołądku.
    Zimny wiatr zmarszczył wodę niedaleko nieruchomego spławika wędki…
    – Chyba dzisiaj już raczej nic nie złapię – pomyślał Wacek i już miał zwijać tak zwany mandźur, gdy spławik zniknął pod wodą.
    Wacek zaciął i już po chwili miał na haczyku sporych rozmiarów złotą rybkę.
    – Ozdobna jakaś – pomyślał Wacek, gdy rybka odezwała się ludzkim głosem:
    – Wacku! Wacku! Wypuść mnie, a spełnię twoje trzy życzenia!
    Wieczorem po pewnej kawalerce rozszedł się apetyczny zapach..
    Wacek z lubością wciągnął go w płuca.
    Zadziwiające jak mu się ten węch wyostrzył odkąd ogłuchł 10 lat temu.

  • Siedzi pijak nad jeziorkiem i łowi ryby.

    Wyciąga haczyk z wody a tu złota rybka mówi:
    – Wypuść mnie a spełnię Twoje 2 życzenia
    – A dlaczego tylko 2?
    – No jesteś lumpem muszą Ci wystarczyć 2
    – Zgoda dobre i to
    – Mów pierwsze życzenie
    – Chcę całą ciężarówkę wina
    – Do przewidzenia ale dobra
    Siedzi pijak nad brzegiem pije wino, zastanawia się nad kolejnym życzeniem, podpływa do niego łódką facet, pijak do niego;
    – eee! Chcesz wina
    – Nie
    – To ch*j Ci w dupę!!
    – Ałałała!!

  • Na środku jeziora złapał wędkarz złota rybkę. Ta klasycznie mówi

    – Spełnię twoje trzy życzenia…
    – Ale ja nie mam życzeń, mam duży dom, d wa samochody, firmę, świetnie zarabiam, nic mi nie potrzeba…
    – No wiesz, to może chociaż jedno, żeby nie było, że nie spełniam!
    – No dobra… mam prośbę! Zrób tak, abym zawsze miał orgazm razem z żoną, jednocześnie!
    – Proszę bardzo!
    Rybka uderzyła ogonem o wodę i zanurzyła się w głębinie. Nim wędkarz dopłynął do brzegu, szczytował 5 razy…

Witaj w sekcji poświęconej najsłynniejszej mieszkance baśniowych wód, która w zamian za wolność oferuje realizację marzeń. Ta kategoria to starannie wyselekcjonowana baza, w której zgromadziliśmy najlepsze kawały o złotej rybce. Skupiamy się tutaj wyłącznie na humorze, którego osią jest spotkanie człowieka z magicznym stworzeniem, zazwyczaj kończące się zaskakującą puentą.

Nie znajdziesz w tym miejscu przypadkowych treści. Każdy wpis to osobna historia o wędkarzu, rozbitku lub przypadkowym szczęściarzu, który staje przed szansą odmiany swojego losu. To idealna przestrzeń dla czytelników szukających satyry na ludzką zachłanność, naiwność i przewrotność losu, podanej w lekkiej, bajkowej formie.

Kawały o złotej rybce

Dlaczego żarty o złotej rybce i trzech życzeniach tak nas bawią?

Zastanawiasz się, co sprawia, że ten konkretny rodzaj humoru jest ponadczasowy? Ludzie uwielbiają żarty o złotej rybce, ponieważ dotykają one uniwersalnych ludzkich pragnień: bogactwa, władzy czy urody. Komizm tych sytuacji wynika zazwyczaj z faktu, że magiczne stworzenie interpretuje prośby w sposób dosłowny lub złośliwy, co prowadzi do zabawnych katastrof.

Kiedy warto przytoczyć dowcipy o złotej rybce w towarzystwie?

W jakich momentach ten typ narracji sprawdza się najlepiej? Te humorystyczne opowieści o wodnych zdobyczach są doskonałe na spotkania w plenerze, a w szczególności dla młodzieży. Są one również świetnym „łamaczem lodów” podczas imprez towarzyskich. Dzięki swojej strukturze (wstęp, trzy życzenia, puenta) łatwo przykuwają uwagę słuchaczy.