W pewnej chwili jeden z nich zaczyna rozmarzony snuć wizje: – Wiesz, ja to bym chciał fedrować na samym biegunie północnym..
– Na biegunie? A to niby dlaczego? – pyta ze zdziwieniem kolega.
– No pomyśl: tam przez pół roku trwa noc, to bym spał i spał bez końca!
– No dobra, ale przecież potem musiałbyś przez całe pół roku bez przerwy harować…
– A niby dlaczego? – odpowiada górnik. – Przecież mnie obowiązuje ustawowy, ośmiogodzinny dzień pracy!
Kawały O Pracy
Ostatnie treści
Czytanie tych anegdot to świetny sposób na szybką chwilę relaksu podczas przerwy na kawę. Humor dotyczący wspólnych zmagań z poniedziałkowym porankiem, wiecznie psującą się drukarką czy skomplikowanymi procedurami buduje poczucie wspólnoty wśród pracowników.

Żarty o pracy, kolegach zza biurka i niskich pensjach
W tej sekcji zgromadziliśmy mnóstwo humoru na temat relacji między współpracownikami. Wyśmiewamy tu typowe biurowe postacie: wiecznych spóźnialskich, miłośników długich plotek przy ekspresie oraz tych, którzy magicznie znikają tuż przed ważnym deadline’em.
Przeczytasz tu kawały o pracy, które celnie punktują niekończące się spotkania, które spokojnie mogły być krótkim mailem. Znajdziesz też satyryczne spojrzenie na procesy rekrutacyjne oraz bolesne zderzenie oczekiwań finansowych z rzeczywistością na pasku wypłaty.
Kiedy najlepiej sprawdzają się dowcipy o pracy?
Taki rodzaj humoru sytuacyjnego jest idealny na piątkowe popołudnie, gdy cały zespół odlicza już minuty do upragnionego weekendu. Krótkie, zabawne historie o nadgodzinach czy walce z systemem informatycznym świetnie rozładowują gęstą atmosferę podczas firmowych spotkań integracyjnych lub szkoleń.
Są też niezastąpione, gdy chcesz szybko poprawić humor koledze z zespołu, który właśnie został zasypany stertą nowych dokumentów „na wczoraj”.