Ostatnie treści

  • Największe banki świata organizują mistrzostwa włamywania do sejfów.

    Zasady proste: drużyna ma minutę na otwarcie sejfu przy zgaszonym świetle. Po minucie światło się zapala – to porażka. Startują Niemcy – mija minuta, światło błyśnie, klapa.
    Potem Francuzi, Włosi, Szwedzi… wszystkim zapala się lampka po minucie.
    Wchodzą Polacy. Mija minuta – prowadzący naciska przycisk… i nic, ciemno. Słychać szept w ciemności:
    -Rysiek, mamy już walizkę kasy- na co ci jeszcze ta żarówka?

  • Tubylcy złapali Polaka, Anglika i Francuza.

    – Wódz mówi: zła wiadomość, zabijemy was i ze skóry zrobimy kajak.
    Dobra wiadomość, możecie wybrać sposób śmierci.
    – Anglik mówi: dajcie mi pistolet. Strzelił sobie w głowę krzycząc: God save the Queen!
    – Francuz mówi: poproszę szablę. Przebił się nią i zawołał: Vive la France!
    – Polak mówi: dajcie mi widelec. Zaczyna dźgać się po całym ciele.
    – Krew się leje, a on wrzeszczy: g*wno będziecie mieli, a nie kajak!

  • Do pubu wchodzi Rosjanin i mówi:

    – Piwo poproszę.
    Kelner przynosi piwo, stawia je na tekturowej podkładce.
    Rosjanin wypija piwo, zjada podkładkę i woła:
    – Jeszcze jedno!
    Sytuacja się powtarza – piwo znika, podkładka również.
    Za trzecim razem kelner przynosi już samo piwo, bez podkładki.
    Rosjanin patrzy zaskoczony i pyta:
    – Co, herbatników już nie ma?

  • Gość budzi się na tylnym siedzeniu.. Patrzy a za kierownicą sam diabeł.

    – O co chodzi? Gdzie jestem? Kim ty jesteś?
    – Niestety zmarłeś. Jedziemy tam gdzie twoje miejsce.
    Gość spojrzał za okno i zamarł.
    – Brzydko tu, depresyjnie i wszędzie brudno.
    – No tu się muszę zgodzić – mówi diabeł.
    – Ruiny, psy tyłkami szczekają…
    – Tak…
    – Przecież tu się oddychać nie da!
    – Zgadza się.
    – Tu się żyć nie da… To piekło to koszmar.
    – Piekło? Przecież my z Sosnowca jeszcze nie wyjechaliśmy.

  • Gdzieś w Amazońskiej dżungli wylądowali Polak, Niemiec i Rosjanin gdzie zostali złapani przez lokalnych mieszkańców i porwani do wioski.

    Wódz wioski powiedział trójce:
    -Za*ijemy was a z waszych skór zrobimy sobie łódkę. Zanim to zrobimy możecie przed śmiercią poprosić o jeden przedmiot.
    Niemiec poprosił o list w butelce.
    Rosjanin zażyczył sobie ucztę przed śmiercią.
    Polak poprosił tylko o widelec.
    Zdziwieni mieszkańcy dżungli podali mu widelec.
    Polak wziął go do ręki i zaczął wbijać sobie w skórę krzycząc:
    -Ch*ja Będziecie mieć a nie łódke!!!

  • Trafił Rosyjski żołnierz do polskiego szpitala polowego.

    A ponieważ był poparzony napalmem, owijały go bandażami od palców u nóg aż po czubek głowy.
    Leży tak zabandażowany na łóżku, przychodzi pielęgniarka, a on zwraca się do niej:
    – Siestra, pamiszaj jajca.
    Pielęgniarka oburzona, spojrzała tylko na niego i poszła.
    Przechodzi drugi raz a ten znowu z prośbą:
    – Siestra, pamiszaj jajca.
    Siostra tylko go obrzuciła spojrzeniem i poszła.
    Sytuacja powtórzyła się jeszcze dwa razy. Pielęgniarka zdenerwowana opowiedziała wszystko lekarzowi.
    – Wiesz co, biedny chłop, nie wiadomo, czy dożyje jutra… Co ci zależy? Weź mu ulżyj.
    Przechodzi po raz kolejny koło jego łóżka i po raz kolejny Rusek do niej z błaganiem w głosie:
    – Siestra, pomiszaj jajca.
    Podeszła do niego rozsunęła bandaże, miesza, miesza, a Rusek się śmieje i mówi:
    – Wot siestra figlarka. Ja chciał kogla mogla a siestra ło.

  • Grupa Amerykanów wybrała się na wakacje do Rosyjskiego parku.

    Idąc przez las napotykają w oddali niedźwiedzia,
    przerażeni w popłochu zaczynają uciekać!!! niedzwiedź za nimi…
    nie patrząc przed siebie uciekają ile sił w nogach!!!
    Tuż nie o podal Rosjanie rozbili „biwak” kocyk na trawce,
    ogórki w słoiku, ognisko, kiełbaski… wódka jak to Rosjanie.
    Amerykanie uciekając w popłochu wpadają na kocyk, wylewają gorzale, depczą kiełbaski…
    Na to Rosjanie nie wiele myśląc rzucili się w pogoń za Amerykanami.
    Dogonili ich i zaczęła się bójka, w której przegrali Amerykanie…
    Wracając zadowoleni:
    Jeden do drugiego:
    Ty ale ten włochaty to się nieźle napierd**ał

  • Diabeł zwołał Anglika, Francuza, Niemca i Polaka.

    Zaprowadził ich nad gorący wulkan, w nim wrzała lawa. Mówi do Anglika:
    – Skocz.
    Anglika na to:
    – Nie skoczę.
    – Dżentelmen by skoczył. – Anglik skoczył.
    Diabeł mówi do Francuza:
    – Skocz.
    – Nie skoczę.
    – Dżentelmen by skoczył.
    – Nie skoczę.
    – Taka jest teraz moda. – Francuz skoczył.
    Diabeł mówi do Niemca:
    – Skocz.
    – Nie skoczę.
    – Dżentelmen by skoczył.
    – Nie skoczę.
    – Taka jest teraz moda.
    – Nie skoczę.
    – To rozkaz. – Niemiec skoczył.
    Diabeł mówi do Polaka:
    – Skocz.
    – Nie skoczę.
    – Dżentelmen by skoczył.
    – Nie skoczę.
    – Taka jest teraz moda.
    – Nie skoczę.
    – To nie skacz.
    Polak skoczył.

  • Japończycy wynaleźli metodę zagęszczania alkoholu.

    Wyprodukowali wódkę 300% i aby ją przetestować udali się do Rosji.
    Spotkali chłopa, który ciągnikiem orał pole i zaproponowali mu:
    – Może chcesz darmowej wódeczki chlapnąć.
    Rolnik się zgodził.
    Wypił szklankę, drugą, siadł z powrotem na ciągnik i pojechał dalej, jakby nigdy nic.
    Za chwilę zatrzymał się, wyskoczył na pole, poturlał się po ziemi i wsiadł z powrotem.
    Japończycy postanowili sprawdzić co się stało:
    – Cóż to, niedobra wódka?
    Na co rolnik odparł:
    – Wódka w porządku, ale jak beknąłem, to mi się kufajka ogniem zajęła.

  • Są dwa okopy. W jednym są Polacy, a w drugim są Niemcy.

    Żołnierze ostrzeliwują się każdego dnie i nikt nie ginie. W końcu generał polski wpada na myśl i mówi do żołnierzy:
    – Jakie jest najczęstsze imię w Niemczech?
    – Hans panie generale.
    No więc polski żołnierz krzyczy:
    – Hans!
    – Ja.
    I ginie
    – Hans!
    – Ja.
    A z okopu niemieckiego za każdym razem podnosi się żołnierz i go zestrzeliwują. I tak dziesiątkują Niemców, co krzyknął Hans, to już ktoś wstanie i nie żyje. W okopie niemieckim generał niemiecki do żołnierzy:
    – Jak tak dalej będzie to nas wszystkich wybiją. Jakie jest popularne imię w Polsce? ?
    – Zdzisiu. – odpowiadają.
    Więc krzyczą:
    – Zdzisiu!!
    Nikt nie wstaje.
    – Zdzisiu!!
    Nikt nie wstaje.
    Zdzisiu!!
    A w końcu z okopu polskiego dobiega głos:
    – Zdzisia nie ma pojechał na wakacje, to Ty Hans?
    – Ja…

Te historie to fundament humoru od wielu pokoleń. Przedstawiają one rywalizację trzech narodowości w najbardziej absurdalnych okolicznościach, takich jak bezludna wyspa, spotkanie z diabłem czy znalezienie magicznej złotej rybki. Czytając kawały o Polaku, Rosjaninie i Niemcu, można dostrzec, jak różnice kulturowe stają się źródłem genialnych puent.

To świetny sposób na poprawę nastroju i zrozumienie narodowych stereotypów podanych w bardzo lekkiej formie.

kawały o polaku rosjaninie i niemcu

Żarty o polaku i jego legendarnej zaradności

W tej części zbioru skupiamy się na postaci naszego rodaka, który z każdej opresji wychodzi obronną ręką. Często to właśnie on wykazuje się największą kreatywnością, gdy trzeba przechytrzyć strażników lub spełnić trudne życzenia tajemniczych postaci w zamian za wolność.

Takie opowieści budują obraz sprytu, który pozwala pokonać nawet najlepiej przygotowanych rywali. Znajdziesz tu mnóstwo sytuacji, w których brak narzędzi czy pieniędzy nie jest przeszkodą, by osiągnąć zamierzony cel i ośmieszyć przeciwników. Żarty o polaku to kopalnia pomysłów na to, jak z uśmiechem radzić sobie w beznadziejnych sytuacjach.

Kiedy najczęściej opowiadamy dowcipy o niemcu/rosjaninie?

Ten rodzaj humoru sprawdza się najlepiej podczas spotkań przy ognisku, rodzinnych obiadów oraz długich podróży samochodem. Są to teksty uniwersalne, które łączą pokolenia, ponieważ każdy zna przynajmniej jedną wersję historii o trzech śmiałkach.

Dowcipy o niemcu/rosjaninie są doskonałym narzędziem do budowania wesołej atmosfery w każdym towarzystwie, które ceni sobie tradycyjną satyrę.

Kawały o diable – kto przechytrzy czarta?

Te kultowe historie opierają się na archetypie narodowego sprytu w starciu z siłami nadprzyrodzonymi.

W fabule kawały o diable stawiają bohaterów przed ekstremalnymi zadaniami, gdzie stawką jest ich dusza lub wolność. Podczas gdy inne nacje stawiają na siłę lub logikę, Polak zazwyczaj wygrywa dzięki kreatywności i nieszablonowemu podejściu do absurdalnych wyzwań.