– Wiesz co, Aniu – zaczyna nagle – urodziłaś mi już syna, dałaś mi córkę… Tak sobie dumam, że mogłabyś postarać się o trzecie dziecko. Tak dla urozmaicenia.
– Co ty pleciesz, Błażej?! Trzecie? Dla urozmaicenia?! To co to niby miałoby być za urozmaicenie?
– No jak to co? Chciałbym, żeby to trzecie było w końcu MOJE!