Urzędniczka pyta:
– Przez ostatni miesiąc gdzie pani pracowała?
– W barze.
– Na jakim stanowisku?
– Pomywaczki. Wydawałam do kuchni czyste talerze i sztućce.
– A dlaczego po miesiącu porzuciła pani to miejsce?
– Bo po miesiącu nie było już w magazynie ani czystych talerzy, ani czystych sztućców.
Kawały o Urzędnikach
Ostatnie treści
Zapraszamy do świata pieczątek, formularzy i słynnego „pokoju numer 4”. To miejsce stworzone dla każdego, kto musiał kiedyś wypełnić trudny wniosek i potrzebuje teraz radosnego wytchnienia od biurokracji.

Co dają nam kawały o urzędnikach i dlaczego biurokratyczny świat tak nas bawi?
Czytanie tych treści pozwala przede wszystkim oswoić stres przed skomplikowanymi przepisami. Śmiech z codziennych trudności w urzędzie pomaga zachować spokój podczas kolejnej wizyty w placówce państwowej. Wybierając kawały o urzędnikach, zyskujesz prosty sposób na zamianę nudnego czekania w radosny czas.
Biurokracja bawi nas najbardziej, gdy pokazuje absurdy, z którymi każdy z nas spotyka się na co dzień.
Najlepszy kawał o urzędniku i radosne przygody z formularzami
W tej sekcji czekają na Ciebie historie o zaginionych podaniach i pieczątkach, które mają magiczną moc.
Każdy zamieszczony tutaj kawał o urzędniku opisuje sprytne sposoby na omijanie długich kolejek lub nietypowe rozmowy przy okienku. Znajdziesz tu dialogi pełne błyskotliwych ripost, które mogłyby zdarzyć się w każdym urzędzie miasta czy gminy.
Kiedy najchętniej wybieramy żarty o pracownikach urzędu i dlaczego tak jest?
Po takie historie sięgamy zazwyczaj w chwilach, gdy potrzebujemy nabrać dystansu do spraw urzędowych. Dlaczego tak jest? Ponieważ urzędnicy i ich specyficzny tryb pracy to temat, który łączy wszystkich obywateli niezależnie od wieku.
Prezentowane tutaj żarty o pracownikach urzędu pozwalają spojrzeć na poważne instytucje z dużym przymrużeniem oka.