Ostatnie treści

  • Facet przychodzi do lekarza i mówi:

    – Panie doktorze, żona wyjechała tydzień temu do sanatorium, więc sam zajmuję się naszym maluchem.
    Kąpię go, przebieram, wychodzimy codziennie na spacer… a on w tym czasie schudł już siedem kilo. Co się dzieje?
    Lekarz patrzy i pyta:
    – A czym pan go żywi?
    – Kurczę… wiedziałem, że o czymś zapomniałem!

  • Przychodzi pewna znana artystka do lekarza:

    – Panie doktorze, jestem strasznie zestresowana.
    – Proszę zażywać przepisane leki…
    Po tygodniu pacjentka przychodzi znowu:
    – Panie doktorze, nie pomaga…
    – Przepiszę pani inne leki..
    Po tygodniu pacjentka przychodzi do lekarza znowu:
    – Dalej nie pomaga …
    – W takim razie musi pani pojechać do sanatorium. Proszę kupić sobie dres, trochę się pani zrelaksuje i odpocznie.
    Po miesiącu pacjentka znowu przychodzi do lekarza:
    – I co stres przeszedł?
    – Oj, panie doktorze! Nie ma już stresu, nie ma też dresu i okresu.

  • Żona Zenka wyjechała do sanatorium.

    Aby się zabezpieczyć poprosiła swoją matkę, aby ta zamieszkała z jej mężem i synem przez dwa tygodnie. Poranek, kilka dni później…
    Ojciec siedzi na leżaku na balkonie popijając zimne piwko i ogląda film na laptopie.
    Wpada synek:
    – Tato! Tato!!! Babcia mnie ugryzła!
    Ojciec spokojnie przypalając papierosa odpowiada:
    – Mówiłem ci, Walduś, żebyś paluszków do klatki nie wsadzał…

  • Mąż został wezwany do szpitala, bo jego żona miała wypadek samochodowy.

    Zdenerwowany czeka na lekarza. Wreszcie lekarz się pojawia ze współczującą miną.
    – I co?! Co z nią, panie doktorze?
    – Cóż… Żyje. I to jest dobra wiadomość. Ale są i złe. Żona, niestety będzie musiała przejść skomplikowany zabieg, którego NFZ nie refunduje. Koszt to dwadzieścia pięć tysięcy złotych.
    – Oczywiście, oczywiście. – mówi mąż.
    – Potem potrzebna jej będzie rehabilitacja. NFZ nie refunduje. Jej koszt to około pięć tysięcy miesięcznie.
    – Tak, tak… – kiwa głową mąż.
    – Konieczny będzie pobyt w sanatorium, który zajmuje się tego typu urazami, plus ta rehabilitacja cały czas. NFZ nie refunduje, a koszt sanatorium to dziesięć tysięcy złotych.
    – Boże…
    – Tak mi przykro…To nie koniec złych wiadomości. NFZ nie refunduje również leków, które przepiszemy pańskiej żonie, a to bardzo drogie leki.
    -Ile? – blednie mąż.
    – Miesięcznie od dwunastu do piętnastu tysięcy złotych.
    -Jezu…
    – Plus pielęgniarka całą dobę. Na pana koszt. Tu już się może pan dogadać. Myślę, że znajdzie pan kogoś za dziesięć złotych za godzinę…
    Cisza. Mąż chowa twarz w dłoniach. Nagle lekarz wybucha serdecznym śmiechem, klepie męża po ramieniu:
    – Żartowałem! Nie żyje…

Sanatoria to miejsca o specyficznym klimacie, gdzie kuracjusze odzyskują zdrowie i doskonałą pogodę ducha. W tym miejscu czekają na Ciebie kawały o sanatorium czyli historie o zabiegach, wieczorkach zapoznawczych oraz zabawnych przygodach osób przebywających na leczeniu uzdrowiskowym.

kawały o sanatorium

Dlaczego warto czytać radosne kawały o sanatorium?

Pobyt na kuracji to doskonały czas na regenerację ciała i umysłu. Czytając te treści, dowiesz się, jak kuracjusze radzą sobie z rygorem zabiegów oraz jak wyglądają ich słynne spotkania w lokalnych kawiarniach. Każdy kawał o sanatorium zawarty w tym zbiorze trafnie oddaje atmosferę uzdrowiskowych korytarzy i wspólnych stołówek.

Śmiech z sanatoryjnej rzeczywistości pomaga szybciej wrócić do formy i buduje świetne relacje między współlokatorami w pokojach.

Najlepszy dowcip o sanatorium jako sposób na udany wieczorek zapoznawczy

Nic tak nie przełamuje lodów w nowym towarzystwie jak trafna anegdota opowiedziana przy stoliku. Znajdziesz tutaj liczne dowcipy o sanatorium, które skupiają się na relacjach damsko-męskich oraz zabawnych rozmowach z lekarzami prowadzącymi.

Opowieści te pokazują, że wiek to tylko liczba, a prawdziwa radość życia nie zna żadnych ograniczeń. Czytelnicy mogą tu liczyć na opisy komicznych sytuacji z pijalni wód oraz z balów, gdzie króluje taniec i wesoła muzyka.

Każdy wybrany dowcip o sanatorium to gwarancja uśmiechu na twarzach wszystkich uczestników turnusu. Ta sekcja to prawdziwa skarbnica mądrości życiowej podanej w bardzo lekkiej i zabawnej formie dla każdego seniora i nie tylko.