Gawędzi student (po nieudanej sesji) z dziewczyną:
– Nie wiem, co się ze mną dzieje? Chciałbym ulecieć daleko – daleko, schować się głęboko – głęboko, zaszyć się gdzieś cicho – cicho. Czyżby to miłość?
– Nie, kolego. To zaczął się wiosenny pobór do wojska.
Krótkie
Ostatnie treści
-
-
Rozmawia dwóch pacjentów na onkologii:
– Przynajmniej chleba nie musimy gryźć…
– Niby dlaczego?
– Bo mamy przerzuty. -
Rozmowa w gabinecie:
– Czy ktoś w pani rodzinie cierpiał na zaburzenia psychiczne?
– Nikt nie cierpiał, wszyscy dobrze się bawili… -
-
Rozmawia dwóch lekarzy:
– Wiesz, że na koronawirusa najlepszy jest czosnek?
– Podnosi odporność?
– Nie, ale sprawia, że nikt się do ciebie nie zbliży na mniej niż metr. -
Nauczycielka pyta ucznia:
– Jasiu, dlaczego nie byłeś wczoraj w szkole?
– Bo dwa dni temu siedziałem w parku na ławce, a pani przechodziła z koleżanką. Za wami szło dwóch facetów, którzy mówili: ”Ja będę rąbał tą z prawej a Ty tą z lewej!”. No i myślałem, że pani nie żyje. -
Mały Jasio pyta się taty:
– Tatusiu, jak wygląda ”broszka” u kobiety?
Ojca zamurowało, ale Jasio nalega, żeby odpowiedział.
– Ale przed czy po stosunku?
– No, przed.
– A więc wyobraź sobie płatki róży delikatnie pokropione rosą …
– Aha. A po?
– Hmm … Jak by to wytłumaczyć … Widziałeś kiedyś pysk buldoga wysmarowany majonezem? -
Do zataczającego się jegomościa podchodzi policjant i mówi:
– Dokumenty proszę.
– Nie mam.
– To idziemy.
– No to idźcie. -
Lekarz stwierdza do pacjenta:
– Być może na pana chorobę wpływ ma wypijany alkohol. Niech pan pije połowę tego co teraz i zobaczymy czy będzie lepiej…
– To może będę pił dwa razy tyle co teraz i zobaczymy czy będzie gorzej? -
-
Blondynka rozmawia ze swoją koleżanką o swoim wczorajszym zakupie:
– Wiesz, kupiłam sobie wczoraj wieżę do słuchania muzyki.
– Na pilota? – pyta się koleżanka.
– Nie na Mickiewicza – dopowiada blondynka. -