Ostatnie treści

  • W pociągu jadą garbaty i niewidomy.

    Garbaty był złośliwy i chciał dociąć niewidomemu mówiąc na głos, niby do siebie:
    – O, jakie piękne widoki za oknem. Jaka wspaniała natura, zieleń drzew, błękit nieba…
    Na to wkurzony niewidomy, nachylając się do garbatego i przyjaźnie klepiąc go po garbie:
    – A kolega z tym plecakiem to też w góry?

  • Jasiu mówi do mamy:

    – Mamo, tata powiesił się na strychu!
    Mama biegnie na strych i nikogo tam nie widzi i mówi do Jasia:
    – Jak ty możesz własną matkę straszyć!
    A Jasiu na to:
    – Prima Aprilis, tata powiesił się w piwnicy!

  • Żona pogania męża:

    – Wychodzę na chwilę do sąsiadki. Rusz się i wykąp dziecko!
    Po chwili w całym bloku rozlega się wrzask dziecka. Przerażona kobieta wbiego do łazienki i widzi męża trzymającego nad wanną dziecko za uszy.
    – Co robisz, idioto! Urwiesz mu uszy!
    – A co, mam sobie ręce poparzyć!?

  • Kupuje facet samochód:

    – Chciałbym kupić samochód sportowy, który ma najmniejsze zużycie paliwa.
    – Na pewno coś się znajdzie – odpowiada sprzedawca.
    Podchodzą do pierwszego samochodu. Facet pyta:
    – Ile pali to cudo?
    – 11 litrów na 100 kilometrów.
    Podchodzą do drugiego samochodu. Facet pyta:
    – A ten ile pali?
    – 9 litrów na 100 kilometrów.
    Podchodzą do trzeciego, w którym siedzi jeden z pracowników salonu i
    pucuje tapicerkę. Facet pyta:
    – A ten ile pali?
    – Trzy paczki dziennie.

  • Jedzie facet z dziewczyną samochodem.

    Pyta ją, czy jeśli wdepnie do 100 km/h, to ona zdejmie ubranie? Kobieta zgodziła się i rozebrała. Kierowca za bardzo zapatrzył się na nią i samochód zjechał z drogi wprost na drzewo. Mężczyzna został uwięziony, kobieta wydostała się, ale nago. Jedyną dostępną częścią garderoby był but faceta. Więc kobieta wzięła but, przykryła nim łono i pobiegła po pomoc na pobliską stację paliw.
    – Panowie, potrzebuję pomocy, mój chłopak jest uwięziony! – woła.
    Na co zdziwiony pracownik odpowiada:
    – Dobra kobieto, jeżeli aż tak głęboko utknął, to my nie damy rady go wyciągnąć.