Ostatnie treści

  • Ostatni spadochroniarz wraca do Stanów z wojny w zatoce.

    Na lotnisku reporter pyta go o to, jaka będzie pierwsza rzecz, którą zrobi, gdy znajdzie się już w domu.
    – Jest to bardzo osobiste pytanie – mówi żołnierz – Mam piękną, młodą żonę, której nie widziałem od ośmiu miesięcy.
    – No tak rozumiem – odpowiada reporter – W takim razie jaka będzie druga rzecz, którą zrobisz?
    – Cóż, myślę, że zdejmę spadochron.

  • Przychodzi Apacz do domu publicznego:

    – Apacz chce się kochać.
    – A Apacz umie kochać?
    – Apacz nie umie.
    – To niech Apacz idzie do lasu, znajdzie budke i przyjdzie potem. Za tydzień Apacz wraca do domu publicznego i mówi:
    – Apacz chce kochać.
    – Apacz umie kochać?
    – Apacz umie.
    – To niech idzie pod dziewiątkę.
    Apacz poszedł. Po dziesięciu min. słychać krzyki i jęki jednej z kobiet. Inni klienci zbiegają się pod dziewiątkę, wchodzą i pytają się Apacza:
    – Apaczu co robicie?! – Apacz trzymając kij w dłoni mówi:
    – Apacz mądry, najpierw trzeba wypędzić pszczoły.

  • Dwaj rybacy zasnęli na łódce.

    Nagle jeden się budzi, bo złapał rybkę i to w dodatku złotą. Rybka mówi:
    – Spełnię twoje trzy życzenia tylko proszę wypość mnie!
    Rybak myśli, myśli i mówi:
    – Chce żebyśmy znaleźli się w Afryce!
    No to już za chwile byli w Afryce, safari, żyrafy nosorożce biegają. Rybak się rozkręcił:
    – Chce żeby tutaj płynęła rzeczka.
    Nie minęła minuta i już płynie sobie rzeczka. Rybak mówi:
    – Nie będę taki zostawię trzecie życzenie dla kolegi. Nagle kolega się budzi i mówi:
    – Niech mnie nosorożec przetrzepie jeżeli jestem w Afryce!

  • Dresiarz wyrywa blondynkę.

    Na siłowni pokazuje jej bicepsy i widząc wrażenie, jakie zrobił dodaje:
    – Te mięśnie to sto kilo dynamitu!
    W domu zdejmuje spodnie. Blondynka podziwia mięśnie na jego nogach. Dresiarz komentuje:
    – Te mięśnie to sto kilo dynamitu!
    W końcu zdejmuje spodnie. Blondynka patrzy przez chwilę na jego diamenty i nagle zrywa się do panicznej ucieczki.
    – Te, szmula, co się stało?
    – Jak to co? Dwieście kilo dynamitu i dwa centymetry lontu!?

  • Na kei portu Siedzi dwóch marynarzy. Wieczór, łowią ryby.

    W pewnym momencie jeden z nich złowił złotą rybkę. Na to rybka przemówiła ludzkim głosem.
    – Spełnię wasze życzenia tylko mnie wypuście.
    Jeden z Marynarzy mówi:
    – W sumie to ja nic nie potrzebuje,ale może spełnisz jakieś życzenie naszego kapitana on zawsze taki smutny chodzi.
    – Spełnię jego życzenia cokolwiek sobie zażyczy.
    Na to drugi marynarz się zgodził i wypuścili złotą rybkę, a po chwili poszli spać. Następnego ranka Kapitan wstaje cały uradowany i krzyczy na cały głos.
    – A c**j mi w d**ę i dwa razy kotwicą po plecach, aby tylko pogoda dobra była.

  • Idą Polak, Rosjanin i Niemiec przez pustynie.

    Nagle na swojej drodze widzą lud tubylców, którzy do nich mówią:
    – Śmierć albo ciałałała!
    Pierwszy Polak:
    – Wybieram ciałałała.
    Na to tubylcy oblecieli go.
    Drugi był Niemiec:
    – Wybieram ciałałała.
    Tubylcy zrobili to co poprzednio.
    Trzeci był Rosjanin:
    – Wybieram śmierć.
    Na to cały lud tubylców:
    – Śmierć przez ciałałała!

  • Przychodzi trzech gości do lekarza i skarżą się, że chyba mają nadwrażliwość tyłka.

    Lekarz mówi, że musi to zbadać. Bierze pierwszego gościa, każe mu zdjąć spodnie i się pochylić, potem aplikuje mu miedzy pośladki drewniana szpatułkę lekarską i pyta:
    – Co pan czuje?
    – 40 letni jesion, który przeżył dwa pożary lasu, z okolic Suwałk, ścięty dwa sezony temu, obrobiony w tartaku koło Białegostoku, wykończony niemieckim papierem ściernym o ziarnie …
    – Dość! Ma pan wrażliwy tyłek, ale zobaczymy jak reszta.
    Wchodzi drugi pacjent, sytuacja się powtarza, tylko lekarz ładuje mu miedzy pośladki stetoskop i pyta:
    – Co pan czuje?
    – Niskoprocentowa ruda żelaza ze złóż północnej Szwecji, wydobyta około 5 lat temu, przetopiona w hucie w Zagłębiu Ruhry, z lekkim dodatkiem manganu, tytanu i…
    – Dość! Ma pan wrażliwy tyłek, ale jeszcze sprawdzę ostatniego z was.
    Wchodzi trzeci koleś, zdejmuje spodnie, pochyla się, lekarz wkurzony chlusnął mu w tyłek kubek gorącej herbaty, a on na to:
    – Oj oj oj!
    – Co, gorąca?!
    – Nie, gorzka!