W pewnym momencie zaczęła go mocno bajerować jedna z dziewczyn. Pinokio zmierzył ją wzrokiem od góry do dołu i rzucił:
– Słuchaj, mała. To, że sam jestem wystrugany z pnia, wcale nie znaczy, że kręcą mnie deski!
Blondynka postanowiła powróżyć sobie w wieczór andrzejkowy.
