– Panie doktorze, jestem strasznie zestresowana.
– Proszę zażywać przepisane leki…
Po tygodniu pacjentka przychodzi znowu:
– Panie doktorze, nie pomaga…
– Przepiszę pani inne leki..
Po tygodniu pacjentka przychodzi do lekarza znowu:
– Dalej nie pomaga …
– W takim razie musi pani pojechać do sanatorium. Proszę kupić sobie dres, trochę się pani zrelaksuje i odpocznie.
Po miesiącu pacjentka znowu przychodzi do lekarza:
– I co stres przeszedł?
– Oj, panie doktorze! Nie ma już stresu, nie ma też dresu i okresu.
Lekarz spotyka kobietę ubraną na czarno.
