Rodzaje klientów w sklepach budowlanych

Rodzaje klientów w sklepach budowlanych
  1. Pan Oszczędny
    Przeraża go konieczność kupienia listwy długości 250 cm po 2 zł za metr, gdy potrzebuje 240 cm. Zapłacenie 30 zł za specjalnie wykonaną listwę 240 cm wcale go nie rusza.

  2. Pan Ciekawski
    Zastanawia się: „Gdzie ja mam upchnąć te dodatkowe 40 centymetrów?”

  3. Pani z Wyobraźnią do Kolorów
    – Ściany buduaru chcę pomalować na kolor skał Dover, szafę na złamany łososiowy mus, a drzwi na piaskowy, ale z domieszką szarości. Proszę to znaleźć we wzorniku natychmiast!

  4. Pan Konkretny
    – Potrzebuję czegoś nad drzwiami, takiej listwy, ale to nie listwa, koło tego, wie pan… Chcę to przedłużyć, ale żeby nie było takie samo, tylko załamane w drugą stronę.

  5. Pan Oryginalny
    Cieszy się jak dziecko, rzucając teksty mające „zabić” obsługę, która słyszy je codziennie i ziewa:
    – „Po ile to i czemu takie drogie?”
    – „Na kiedy? Na wczoraj!”

  6. Pani z Kartką
    – Poproszę listewkę 211,5 cm na 16,2 cm na 2,1 cm.
    – Dębowa czy sosnowa?
    – Tego już mi mąż nie powiedział.

  7. Pan Słuchający Kumpli
    – Jeden kumpel kazał użyć pokostu, drugi capon, trzeci wosk, a czwarty olej. Potem położyłem lakier i… czemu się łuszczy?

  8. Łaskawiec
    – Jak to nie macie czasu? Przestrugajcie mi to natychmiast! Wiecie co? To ja wam nawet zapłacę!

  9. Pan od Odpadów
    – Macie jakieś odpady ze stolarni? Potrzebuję kawałek szerokości 113,1 cm, grubości 2,6 cm i długości 2100 cm. Z dębu, polakierowanego.

  10. Struś Pędziwiatr
    – Potrzebuję biurko a la Ludwik XIV, z mahoniu. Zdążycie zrobić na szesnastą?

Strona głównaInne tekstyKawałyDarmowy gryMemyŚmieszne ObrazkiZagadki

Co myślisz?

Kontrola biletów

Kontrola biletów w autobusie

Małżonkowie przy lampce wina w kawiarni, cichutko omawiają jakieś domowe sprawy.