Poproszę… (barman przerywa)
Barman: O cholera… Przecież ty mówisz! Powinieneś w cyrku pracować.
Pies: W cyrku? Co ja tam bym niby miał spawać.
-
-
Kobiety są jak baseny.
Ich utrzymanie jest absurdalnie drogie w porównaniu do czasu, który spędzasz w środku.
-
Mąż żoną w kuchni, przygotowują śniadanie.
On kroi chleb, ona nastawia jajka. Nagle żona mówi do męża:
– Zajmij się prosze mną w tym momencie!
Facet zbaraniał (bo nigdy tak nie robiła), uznał, że to najpiękniejszy dzień w jego życiu.
Bawili się na kuchennym blacie i wszystko się zaczęło.
Po wszystkim żona podziękowała i wróciła do gotowanych jajek.
Mąż, wciąż zszokowany zapytał:
– Kochanie, czemu nie robimy tego częściej?
Na to ona:
– Po prostu, minutnik się zepsuł. -
Marian do Heleny :
– Wyobraź sobie, że w ogrodzie jakaś krowa zaplątała się w sieć, zobacz sama….
– Przecież to moja mama w hamaku ! -
Policjant: Gdzie pan był wczoraj pięć po ósmej wieczorem?
Podejrzany: Punktualnie o ósmej wszedłem do łóżka by odbyć stosunek z żoną.
Żona podejrzanego: Potwierdzam. Ale swoją drogą, kochanie, sama jestem ciekawa, gdzie byłeś pięć po ósmej. -
Starszy pan zaprosił dawnego znajomego na kawę.
Siedzą, gawędzą, a obok po pokoju kręci się kilkuletnia dziewczynka.
W pewnej chwili gospodarz woła:
– Magisterko! Dolej nam kawy! Mała pobiegła do kuchni, a kolega mówi zaskoczony:
– „Magisterka” to oryginalne imię…
– A co ja poradzę? – wzdycha gospodarz. – Wysłałem córkę na studia, a z tym wróciła! -
Mąż pyta żony, blondynki:
– No i jaki był wynik meczu?
– 2:0 dla Anglii.
– A kto strzelił bramki?
– Jedną Beckham, a drugą jakiś replay. -
Do komisariatu policji przychodzi facet i mówi:
– Skradziono mi rower.
– Czy miał dzwonek?
– Nie.
– A światło odblaskowe?
– Nie.
– W takim razie płacisz mandat. -
Lekarz w trakcie badania prostaty:
– Spokojnie, erekcja w tym momencie to nic niezwykłego
– Nie mam erekcji
– Mówiłem do siebie -
-
-
-
Wilk leży w łóżku, zaciąga się papierosem. Czerwony Kapturek patrzy w sufit z wyrzutami sumienia.
– No nie patrz tak na mnie – mówi wilk. – Sama to nakręciłaś.
– Ja?!
– No a kto zaczął z tymi pytaniami? „Czemu masz takie wielkie ręce?”, „A po co ci taki język?”, „Dlaczego oczy masz takie duże?”… No to pokazałem… -
-
Dwóch Dziadków kłóci się, który ma większą sklerozę.
Pierwszy mówi.
– Poszedłem kiedyś z wnuczkiem na lody nie wiem po co to kupiłem i dałem dziecku.
Na to drugi
– Ja poszedłem z żoną do kawiarni na kawę, niosę tą kawę do tego stolika, siadam przy tym stoliku patrze się na tą kobietę i tak myślę, no skąd ja tą starą purchawe znam.