Do znanego ginekologa przychodzi matka z córką, którą boli brzuch.

– Pani kochana córa jest w 6-stym miesiącu ciąży – oznajmia doktor.
– Nie ma opcji! Przecież ona nigdy faceta nie miała! Prawda, Gosia?
– Dokładnie… Nawet buziaka nie dostałam.
Doktor odwraca się na fotelu, patrzy w niebo.
– A Panu co? – pyta zdenerwowana matka.
– A patrzę i czekam na gwiazdę.
– Jaką niby?
– Betlejemską. Bo to jest k***a cud.

Co myślisz?

Zmęczony życiem facet wchodzi do lekarza i gada:

Gościu u doktora: Panie doktorze, moja żona bez przerwy ma kaszel! Nic nie pomaga…