Jakoś to leci. Najstarszy obronił doktorat z historii sztuki, córka skończyła socjologię z wyróżnieniem, a najmłodszy poszedł „w swoją stronę” i został zwykłym złodziejaszkiem.
— To może go wyrzuć z domu?
— Nie mogę — tylko on regularnie coś przynosi do domu…