Jasiu zatrudnił się w tartaku. Podczas pewnej zmiany piła tarczowa pozbawiła go wszystkich 10 palców.

Jasiu szybko udał się do szpitala i mówi w nim:
– Panie, szybko, operuj Pan czy szyj. Bo się wykrwawiam!
– No dobrze ale o co chodzi? Co się stało?
– Krajzega mi ucieła palce!
– Wie Pan co.. Są takie technologie, że bym je Panu przyszył w ten sam dzień i wszystko by było okej…. Czemu Pan ich nie przyniósł?
– A jak je miałem k***a pozbierać?

Co myślisz?

Doktorek pyta pacjenta w gabinecie:

Nad morzem młoda, zgrabna kobieta weszła na automatyczną wagę, wrzuca monetę i patrz z niezadowoleniem: