– Pełnię funkcję menedżera do spraw relacji z klientami.
– A, czyli na co dzień pracujesz z osobami?
– Skądże, pracuję z klientami.
Chamskie kawały
Ostatnie treści
-
-
Najlepszym dowodem na to, że w kosmosie faktycznie istnieje inteligentne życie
jest fakt, że do tej pory nikt z nami nie nawiązał kontaktu.
-
Klient rozwiązuje krzyżówkę i pyta innego:
– Otwór u baby na literę *p*.
– Poziomo czy pionowo.
– Poziomo.
– To pisz *pysk*. -
„Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło, ale każda przyjemność kosztuje”
– pomyślał pewien mężczyzna, który co prawda cieszył się z odejścia teściowej, ale właśnie zobaczył, ile musi zapłacić za jej pogrzeb.
-
-
Dzwoni facet do drzwi. Kobieta otwiera, a on trzyma trumnę.
– To chyba pomyłka – mówi kobieta.
– Nie, proszę pani – odpowiada dostawca. – Męża zwracamy. -
Zaniepokojona pielęgniarka zwraca się do lekarza:
– Panie doktorze, zauważyłam, że co dziesiątemu noworodkowi dajecie pan mocne uderzenie w głowę. To przecież może mu zaszkodzić…
Lekarz wzrusza ramionami:
– Robię to, bo wszędzie słyszę, że w policji brakuje rąk do pracy. -
Podczas klasówki nauczyciel spogląda podejrzliwie po sali i mówi:
– Coś mi się wydaje, że ktoś tutaj szepcze…
Na to odzywa się uczeń z tyłu:
– Też mam takie wrażenie, ale lekarz mówi, że to normalne przy mojej terapii. -
Powiedziałem swojemu dziecku, że dzieci pochodzą z kapusty.
-Jasiu dostał od babci bigos i trafił na kawałek mięsa. Strasznie płakał przez kilka dni.
-
Dlaczego pracownicy są traktowani niczym pieczarki?
– są przetrzymywani w miejscu bez światła,
– sporadycznie obrzucani gó**em
– jak wystawiają łeb to ryzykują oderwaniem go! -
Tata przychodzi do pokoju Jasia i pyta go:
– Jasiu, pamiętasz jak kupiliśmy Ci z mamą złote rybki? Gdzie one są?
– Przerobione na sztabki! -