– cukierki
– papierosy
– wyzywanie obcych typów
Chamskie kawały
Ostatnie treści
-
-
Czy mogłabym w czymś Pani dopomóc?
-Dziękuję, poradzę sobie. Ten bagaż wcale nie waży tak dużo.
-Nie to miałam na myśli. Jestem lekarzem medycyny estetycznej. -
-
Ojej, chyba ci się trochę przybrało na wadze…
– To tylko ta sukienka dodaje mi kilogramów… – Co ty powiesz, na twarzy też?!
-
Dzwoni kumpel do kumpla (nieźle zadowolony)
Mareczku! Dawaj do mnie, fajne foki na kwadracie.
– Ładne?
– Popijemy, będą okej… -
Pije pan alkohol?
– Skądże.
– Pali pan tytoń?
– Nigdy.
– Zażywa pan środki odurzające?
– W żadnym wypadku.
– Kobiety?
– Nie interesują mnie. Doktorze, co mi właściwie dolega?
– Jest pan po prostu żałosną fuj*rą. -
Żona zwraca się przerażona do męża:
– Słuchaj, odkryłam pod łóżkiem syna magazyny o sado-maso i pełno gadżetów: maski, bicze, pejcze…
– I co z tym zrobimy?
– Wydaje mi się, że lanie pasem raczej nie będzie odpowiednią karą. -
Podczas rekrutacji do pracy:
– Moje główne atuty to ogromna pewność siebie, wręcz na granicy agresji, oraz pełne panowanie nad otoczeniem..
– Przecież nie to było moim pytaniem.
– Stul pysk i daj mi skończyć. -
Stary, nie uwierzysz, kogo poznałem! Jest niesamowita! Prawdziwa piękność! Zerknij na fotkę!
– Jeśli twierdzisz, że ona jest taka śliczna, to koniecznie powinieneś spotkać się z moją narzeczoną.
– Serio? Jest jeszcze większą pięknością?
– Nie, po prostu jest okulistką. -
-
Młodego misia wyniosła kra na środek oceanu.
Zapewne maluch by umarł z głodu i chłodu gdyby nie lodołamacz „Arktyka”, który po nim przepłynął.
-