– Ty, zobacz nieżywy gołąb.
Blondynka główa do góry i mówi:
– Gdzie, gdzie?
Kawały O Blondynce
Ostatnie treści
-
-
Siedzi sobie blondynka w autobusie. Podchodzi do niej facet i mówi:
– Rybeńko odbijesz mi bilet?
A blondynka sobie myśli: rybeńka to przecież ryba, ryba to jest rekin, rekin to zęby, jak zęby to przecież Pies, a jak pies to s*ka!
– Ludzie ten pijak mnie dzi**ą nazwał! -
Policjant z drogówki zagląda do auta starszej blondynki podczas rutynowej kontroli.
– Ma pani już mocno zdarty profil. – stwierdza sprawdzając ogumienie policjant.
– No wie pan, pan też już raczej z okładki nie jest…- odcina się blondyna. -
Blondynka wraca roztrzęsiona do domu i mówi do swojego chłopaka:
– W ogóle nie da się jeździć po tym mieście! Skręcam w lewo drzewo, zawracam drzewo, wszędzie drzewo. Naciskam hamulec, próbuję cofnąć, odwracam się drzewo.
– Spokojnie kochanie, to tylko choinka zapachowa. -
Idą dwie blondynki przez pustynię i nagle zza hałdy lew wyskakuje.
Jedna bierze piach do ręki i sru po oczach. Idą dalej. Znowu zza hałdy lew wyskoczył i ta sama piach w rękę i sru po oczach. Sytuacja powtarza się parę razy. Dochodzą blondyny do wzgórza, a za nim stado lwów. No może ze trzysta sztuk. Odwraca się jedna i ucieka, a druga jak wryta stoi. Ta co ucieka, wrzeszczy:
– Hela dawaj! Co z Tobą?
– Ja piachem nie rzucałam. -
Idzie blondynka z mężem po plaży.
Nagle mąż mówi do niej:
– Patrz zdechła mewa! – pokazując przy tym palcem na ziemię.
A ta patrząc w niebo pyta:
– Gdzie?! -
Brunetka i Blondynka łowią ryby.
Brunetka złowiła rybę i mówi:
– Co z nią teraz zrobimy?
A blondynka mówi:
-Utopimy. -
Blondynki stoją na lotnisku. Jedna mówi:
– Jaki ten samolot jest duży.
Druga mówi:
– Jaki on jest ciężki.
Trzecia mówi:
Ciekawe jak on jest taki duży i taki ciężki to jak on może tak wysoko latać?
Czwarta mówi:
– Przecież jak on lata to jest malutki jak pszczoła. -
-
Rozmawiają dwie przyjaciółki blondynki:
– Wiesz, mój Romek prawie mi się wczoraj oświadczył.
– Jak to prawie?
– No tak na pięćdziesiąt procent.
– Czemu na pięćdziesiąt procent?
– Zapytał: Wyjdziesz? -
Rozmawia blondynka z blondynką:
– Wiesz kochana, w nocy budzi mnie moje własne chrapanie.
– To spróbuj spać w innym pokoju. -
Blondynka pracuje jako kelnerka.
Podchodzi do klienta i pyta:
– Co podać?
– Dwa piwa. Jedno z sokiem.
– A które z sokiem?