Ostatnie treści

  • Policja zatrzymuje kierowcę za przekroczenie prędkości:

    -Dzień dobry,jechał Pan 80 km/h,a mamy tutaj ograniczenie do 40 km/h,będzie mandacik,ale najpierw dokumenty proszę.
    -Nie mam.. .-pada odpowiedź
    -No jak to? Nie ma Pan dokumentów? Na pewno wozi Pan ze sobą w schowku..
    -..W schowku to ja mam rewolwer..
    Przerażony policjant dzwoni po kolegów z brygady antyterrorystycznej..ci po przybyciu na miejsce zwracają się do kierowcy:
    -Dokumenty proszę.
    -Proszę bardzo..-mówi kierowca podając dokumenty.
    -No jak to,a kolega nam powiedział,ze nie ma Pan dokumentów a na dodatek,ze wozi Pan ze sobą rewolwer..
    Kierowca w tym momencie w śmiech.
    -..i pewnie za chwile wam wmówi,że jechałem 80 km/h..

  • Jedzie facet samochodem.

    Nagle patrzy w lusterko, a tu jedzie za nim policjant i zatrzymuje go syreną.
    Na ten widok dodaje gazu.
    Niestety policjant go dogania i mówi tak do niego:
    – Panie, jeśli pan wytłumaczy się tak jak jeszcze nikt się nie wytłumaczył, to puszczę pana wolno.
    Więc facet mówi:
    – No bo wie pan… moja żona uciekła z policjantem i myślałem, że on goni mnie aby ją zwrócić.

  • Milicjant zatrzymuje samochód i ma zamiar wlepić kierowcy mandat

    Ten mówi:
    – A może zrobimy tak, ja panu zadam zagadkę. Jeśli pan zgadnie, zapłacę podwójnie, jeśli nie, to mnie pan puści bez mandatu.
    – Zgoda – mówi milicjant.
    – Niech mi pan powie, w którym miesiącu rodzą się milicjanci?
    – No nie wiem.
    – Normalnie, jak wszyscy, w dziewiątym.
    Gość pojechał bez mandatu. Milicjant wrócił do siebie na komisariat i mówi:
    – Powiedzcie mi, w którym miesiącu rodzą się milicjanci?
    – No w którym?
    – Normalnie, jak wszyscy, we wrześniu!

  • Policjant do policjanta:

    – Ile bułek zjadłeś dziś na czczo?
    – Cztery.
    – Nie. Zjadłeś jedną na czczo, a resztę na pełny żołądek.
    – Świetny kawał! Opowiem go żonie!
    Wbiega do domu i wrzeszczy:
    – Basia! Ile bułek zjadłaś na czczo?
    – Trzy.
    – Szkoda. Gdybyś zjadła cztery, opowiedziałbym ci świetny kawał!

  • Egzamin w Wyższej Szkole Policyjnej w Warszawie

    – Jakiego koloru jest biały maluch?
    Policjant (kandydat) nie wie.
    – No niech pan pomyśli, jakiego koloru jest biały maluch.
    Po kilku minutach policjant się uśmiecha i mówi:
    – Biały!!!
    – Bardzo dobrze, widać, że się Pan dużo uczył, a teraz drugie pytanie: Ile drzwi ma dwudrzwiowy samochód ?
    Policjant myśli, myśli, myśli, i woła uradowany :
    – Biały!!!

  • Rozmawiają żony policjantów:

    – Wiesz, wszyscy się nabijają, że policjanci tacy nierozgarnięci… i czasem zaczynam wierzyć, że coś w tym jest. Dlatego kupiłam mężowi encyklopedię, żeby się dokształcił.
    – Też bym swojemu kupiła… ale nie mam pewności, czy on to w ogóle zje.