– Kto mówi? – sprawdza sekretarka.
– Malinowska, koleżanka towarzysza Szydlaka ze szkoły.
– Rozłączcie się, bo kłamiecie. Towarzysz Szydlak nie chodził do żadnej szkoły!
Kawały O Polityce
Ostatnie treści
-
-
Przychodzi facet do biura pośrednictwa pracy:
– Macie coś dla mnie? Jestem księgowym…
– Jest posada głównego księgowego w firmie deweloperskiej, wymagane wyższe wykształcenie, perfekt angielski, min. 5 lat doświadczenia.
– Hm… A coś prostszego?
– Jest państwowy instytut, stanowisko referenta księgowego, 2 lata doświadczenia.
– No niestety, a coś jeszcze prostszego?
– O, tu mam coś dla zupełnych idiotów: Ministerstwo Finansów, Departament Podatków Pośrednich, Sekcja VAT. -
Trójka dzieci prześciga się w opowieściach, która z ich mam jest ważniejsza:
– Moja mama pracuje jako historyk w IPN, to dopiero ma wpływy!
– A co tam historyk, moja mama obsługuje niszczarkę w IPN!
– To nic wielkiego… moja mama zajmuje się kserokopiarką. -
Dziadek zaparkował swojego wysłużonego maluszka pod Sejmem.
Nagle podbiegł ochroniarz
– Proszę pana, proszę stąd odjechać! To Sejm, tu kręcą się posłowie i senatorowie!
Na to dziadek spokojnie: Nie martw się, mam alarm. -
Późnym wieczorem w Warszawie:
Mężczyzna w czarnej masce wyskoczył na chodnik przed elegancko ubranego pana i przyłożył mu pistolet do żeber:
– Rzuć swoje pieniądze! – zażądał.
Napadnięty, oburzony, odpowiedział:
– Na to złodziej odparł:
– W takim razie oddaj mi moje pieniądze!