Ostatnie treści

  • Policjanci zostali wezwani na miejsce zdarzenia

    Oglądają ciało kobiety w wieku mocno zaawansowanym. Ciało znajduje się w ubikacji, z głową w sedesie przytrzaśniętą deską klozetową. Policjanci postanawiają przesłuchać gospodarza domu na okoliczność zdarzenia.
    – Czy znał pan poszkodowaną?
    – Tak, to moja teściowa.
    – Zdzichu, sprawa jasna, pisz! Przyczyna zgonu: śmiertelne zatrucie Domestosem w trakcie czyszczenia toalety.

  • Mąż został wezwany do szpitala, bo jego żona miała wypadek samochodowy.

    Zdenerwowany czeka na lekarza. Wreszcie lekarz się pojawia ze współczującą miną.
    – I co?! Co z nią, panie doktorze?
    – Cóż… Żyje. I to jest dobra wiadomość. Ale są i złe. Żona, niestety będzie musiała przejść skomplikowany zabieg, którego NFZ nie refunduje. Koszt to dwadzieścia pięć tysięcy złotych.
    – Oczywiście, oczywiście. – mówi mąż.
    – Potem potrzebna jej będzie rehabilitacja. NFZ nie refunduje. Jej koszt to około pięć tysięcy miesięcznie.
    – Tak, tak… – kiwa głową mąż.
    – Konieczny będzie pobyt w sanatorium, który zajmuje się tego typu urazami, plus ta rehabilitacja cały czas. NFZ nie refunduje, a koszt sanatorium to dziesięć tysięcy złotych.
    – Boże…
    – Tak mi przykro…To nie koniec złych wiadomości. NFZ nie refunduje również leków, które przepiszemy pańskiej żonie, a to bardzo drogie leki.
    -Ile? – blednie mąż.
    – Miesięcznie od dwunastu do piętnastu tysięcy złotych.
    -Jezu…
    – Plus pielęgniarka całą dobę. Na pana koszt. Tu już się może pan dogadać. Myślę, że znajdzie pan kogoś za dziesięć złotych za godzinę…
    Cisza. Mąż chowa twarz w dłoniach. Nagle lekarz wybucha serdecznym śmiechem, klepie męża po ramieniu:
    – Żartowałem! Nie żyje…

  • Cześć, jestem Magda.

    – Igor.
    – Czym się zajmujesz, Igorze?
    – Rysuję.
    – Ooo, super! Mógłbyś mnie narysować?
    – No nie wiem, to są dość specyficzne rysunki.
    – Jestem pewna, że mi się spodoba.
    – No dobrze.
    Po czym Igor zastrzelił Magdę i odrysował jej kontur na asfalcie.

  • Polaka, Rosjanina i Niemca złapał diabeł

    Diabeł im powiedział, że mają przynieść jakiegoś kwiatka. Polak przyniósł stokrotkę. Niemiec przyniósł różę. Diabeł im to kazał wsadzić w tyłek. Polak wsadził i nic. Diabeł się pyta Niemca:
    – Dlaczego płaczesz?
    On odpowiada:
    – Bo mnie boli.
    – A dlaczego się śmiejesz?
    – Bo Rosjanin niesie kaktusa!

  • W domu spokojnej starości przy stole siedziały cztery babcie, gdy nagle zjawił się dziadek.

    Jedna z nich oznajmiła:
    – Dokładnie powiemy ci, ile masz lat.
    Staruszek odpowiedział z uśmiechem:
    – Wy, zwariowane babcie, tego nie możecie wiedzieć.
    Druga z nich jednak zawołała:
    – Tak jest! Poznamy twój wiek, ale musisz najpierw zdjąć spodnie!
    Zaintrygowany dziadek, ciekaw jak babcie mogą być takie pewne, zdjął spodnie. Kobiety utworzyły wokół niego krąg, tańcząc i podskakując, a następnie chórem wykrzyknęły:
    – Stary dziadku, masz osiemdziesiąt sześć lat!
    Z opuszczonymi spodniami dziadek zapytał:
    – Jak, do diabła, to odkryłyście?
    Śmiejąc się ze łzami w oczach, babcie odpowiedziały chórem:
    – Byłyśmy przecież wczoraj na twoich urodzinach!

  • Żyjący już dość długo ze sobą staruszkowie zapragnęli s*ksu.

    Wywiązała się dyskusja:
    – Babka, kochaj się ze mną.
    – No coś ty dziadek, zdurniałeś?
    – Babcia, kochaj się ze mną. Oddam Ci pół renty.
    Po dłuższych namowach babcia ma już dość ględzenia dziadka i ulega. Kiedy jest już po wszystkim dziadek mówi do babci:
    – Babka, gdybym wiedział żeś ty dziewica, to oddał bym całą rentę.
    – Dziadek, gdybym wiedziała, że ci stanie to zdjęłabym rajstopy.