Rodzice mieli problem z Jasiem, potrzebny był ksiądz.

Choć cała rodzina gorliwie uczęszczała na niedzielne nabożeństwa, chłopiec uparcie twierdził, że Bóg nie istnieje. Zdesperowani zaprowadzili go do duchownego, aby ten go przekonał. Oskarżony: Meir Ksiądz pyta: – Jasiu, dlaczego odrzucasz wiarę?
– Bo On nie istnieje.
– Ależ Jasiu, Bóg jest obecny w każdym miejscu…
– Gdziekolwiek bym nie popatrzył?
– Właśnie tak! – zawołał uradowany kapłan.
– A w piwnicy u sąsiadów Kowalskich też jest? – Oczywiście, tam również!
– A ch*ja tam! Kowalscy przecież w ogóle nie mają piwnicy!

Co myślisz?

Pewnego popołudnia Pinokio podchodzi do Dżepetta z bardzo poważną miną:

Trwa ceremonia pogrzebowa.