Trwa ceremonia pogrzebowa.

Starsza, zapłakana wdowa stoi nad grobem swojego małżonka. W pewnym momencie podchodzi do niej grabarz i, chcąc zagaić rozmowę, pyta cicho: – Przepraszam najmocniej, a ile lat miał mąż?
– Dziewięćdziesiąt osiem.
– Rozumiem. A pani w jakim jest wieku, jeśli wolno spytać?
– Dziewięćdziesiąt siedem.
– To tak szczerze mówiąc… opłaca się pani w ogóle jeszcze wracać do domu?

Co myślisz?

Rodzice mieli problem z Jasiem, potrzebny był ksiądz.

Podczas lekcji religii ksiądz zadaje Jasiowi pytanie: