W małej miejscowości proboszcz zagaduje jedną z parafianek:

– Doszły mnie słuchy, moja córko, że wczoraj wieczorem w waszym domu padały straszliwe przekleństwa. Tak nie godzi się postępować! To gorszy dzieci i daje fatalne świadectwo sąsiadom.
– Bardzo księdza proboszcza przepraszam – odpowiada skruszona kobieta. – Ale sprawa wyglądała tak, że właśnie szykowaliśmy się do wyjścia na mszę i mój mąż za nic nie mógł znaleźć swojej książeczki do nabożeństwa!

Co myślisz?

Sherlock Holmes i doktor Watson wybrali się na wspólny biwak w samym sercu lasu.

humor z zeszytów

Humor z zeszytów – wiele szkolnych humorów