Mikołaj rozdał już wszystkie prezenty, ale zauważył, że Pinokio patrzy na swój podarek z wyraźnym przerażeniem.

– Co się stało, Pinokio? – pyta Mikołaj. Nie podoba ci się ten zwierzak?
– No… szczerze mówiąc, to marzyłem o piesku albo chociaż kotku..
– Przykro mi, chłopcze, ale w tym roku był taki popyt, że w magazynie pusto. Musiałem brać, co zostało pod ręką!
– No dobra, ja wszystko rozumiem – odpowiada drżącym głosem Pinokio – ale ja się po prostu panicznie boję tego bobra!

Co myślisz?

Na szpitalnym oddziale:

Caryca Katarzyna II stała na moście, głęboko pochylona nad poręczą i wpatrzona w nurt rzeki.