– Na miejscu natychmiast zjawia się Sherlock Holmes w towarzystwie doktora Watsona. Po krótkich oględzinach detektyw stwierdza z przekonaniem: – Sprawa jest oczywista, Watsonie. Sprawcą musi być nasz tutejszy fryzjer.
-Ależ Holmesie, skąd ten nagły wniosek?! – dopytuje zdziwiony doktor.
– Przecież nie znaleźliśmy żadnych odcisków palców! – To elementarne, mój drogi przyjacielu. Z całego bogatego asortymentu zginęły wyłącznie brzytwy i nożyce.
Na siłowni spotyka się dwóch dresiarzy.
