Żona, świeżo upieczona posiadaczka prawa jazdy, siedzi za kółkiem i z przerażeniem patrzy na drogę:

– Patrz, Edek, co za szalony człowiek! – woła do męża. – Ten facet już od dobrej minuty biegnie tuż przed maską naszego samochodu. Wygląda, jakby koniecznie chciał, żeby go przejechać! Co mam teraz zrobić?
– Może po prostu zjedź z chodnika… – odpowiada spokojnie mąż.

Co myślisz?

Lokatorka skarży się gospodarzowi kamienicy na sąsiadów mieszkających piętro wyżej:

Policjant zatrzymuje kobietę, która wyraźnie przekroczyła dozwoloną prędkość.