Bladym świtem blondynka budzi męża, cała roztrzęsiona i wyraźnie przejęta:

– Kochanie, nie uwierzysz, jaki miałam dzisiaj straszny sen! Koszmar po prostu!
– Co ci się śniło?
– Śniło mi się, że jestem rodowitą Francuzką..
– I co w tym strasznego?
– No jak to co?! Przecież ja nie znam ani jednego słowa po francusku!

Co myślisz?

Żona przegląda internet, szukając porad dotyczących zdrowego stylu życia.

Po czym poznać, że blondynka grała w gry komputerowe?