Jasiu idzie z ojcem przez park. Przed nimi idzie dość krągła kobieta. Jasiu mówi:

– Tata, ale ta Pani jest wielgachna.
– Jasiu, tak nie mów! Nie wolno, można kogoś obrazić.
Po chwili Jasiu znowu:
– Tata, ona ma dupe jak stodołe.
– Jasiu, jeszcze raz powiesz coś brzydkiego na tą Panią… To Ci natrzaskam na tyłek.
Idą sobie, idą. Po chwili kobiecie w torebce dzwoni dzwonek „pi, pi, pi, pi”
– Na co Jasiu woła: tata, spier****my, będzie cofała.

Co myślisz?

Wiesz czym się różni mucha od twojej żony?

Gościu wlatuje w nocy do apteki, patrzy po półkach: