„Dzień dobry”.
– Nie mam teraz dla ciebie czasu, dziecko – odpowiada duchowny.
W domu mama udziela mu rady:
– Jasiu, do księdza mówi się „Niech będzie pochwalony”, a nie „Dzień dobry”.
Następnego dnia chłopiec widzi mężczyznę prowadzącego świnię i woła: „Niech będzie pochwalony!”
– Nie zawracaj mi głowy, nie mam czasu – rzuca facet. Mama ponownie poucza syna:
– Jasiu, w takiej sytuacji należy spytać: „Może panu potrzymać?”.
Kolejnego dnia Jasiu przechodzi obok pana, który właśnie sika pod murkiem i pyta: – Może panu potrzymać?