Wypuścili ją, za co rybka podarowała im po trzy życzenia.
Pierwszy niedźwiedź:
– Chciałbym żeby w całym lesie były same niedźwiedzice i tylko ja sam niedźwiedź.
I tak się stało.
Zajączek:
– Chciałbym mieć motorek.
Niedzwiedź podniecony swoim poprzednim życzeniem:
– Chciałbym żeby w całym państwie były same niedźwiedzice i tylko ja sam niedźwiedź.
Zajączek:
– Chciałbym mieć kask do tego motorka.
Niedźwiedź już na maksa podjarany:
– Chciałbym żeby na całym świecie były same niedźwiedzice i tylko ja sam niedźwiedź.
Zajączek założył kask, odpalił motorek, ruszył i:
– Chciałbym żeby misiu był zainteresowany Panami.
Kawały O Zajączku
Ostatnie treści
-
-
Zajączek i niedźwiedź jechali pociągem na komisje wojskowa.
Zajączek wypadł z pociągu i wybił sobie wszystkie zęby. Pobiegł jednak na skróty i dotarł na miejsce szybciej niż miś. Kiedy miś wchodził do budynku, zając już wychodził z komisji.
– No i co? – spytał miś.
– F pofrzątku!- odpowiedział zając. – Sfolniony. Bfrak ufzębienia!
Mis pomyślał chwile, odszedł na bok, wziął kamień i też wybił sobie zęby. Wychodzącego z komisji misia, oczekiwał już zając.
– No i cfo? – pyta zając.
– F pofrządku! – odpowiada miś – Sfolniony! Plafkoftopie! -
Przychodzi zajączek na stację benzynową i pyta:
– Są banany?
Kasjer odpowiada:
– Nie ma.
Na drugi dzień zajączek przychodzi i pyta o to samo i otrzymuje taką samą odpowiedź. Ta sama sytuacja powtarza się przez kolejne 2 dni. W końcu piątego dnia zajączek idzie na stację benzynową i widzi tabliczkę: – „Brak bananów”.
Zajączek mówi:
– K***a, a jednak były! -
Idzie niedźwiedź przez łączkę i widzi zajączka.
– Te, zając, skocz po papierosy!
– Odp****** ty **** taki owaki ! Ty ****** !
Niedźwiedź przestraszył się i poleciał szybko do domu.
– Stara! Włącz radio, chyba znowu rewolucja! -
Zając przychodzi do cukierni. Widzi marchewkowe ciasto.
– Ile kosztuje 1 kg ciasta?
– 50 zł.
– A ile okruszki?
– Okruszki są za darmo.
– Acha, to poproszę 2 kilogramy okruszków. -
Pewnego wieczoru zajączek mówi:
– Niedźwiedź, idę sobie popić, więc gdy wrócę i będę gadał głupoty to mnie nie bij. Niedźwiedź kiwnął głową i położył się spać, a zając wyszedł. Nastepnego dnia zając budzi się cały poobijany. Wkurzony pyta niedźwiedzia:
–Ty stary.. Co to ma znaczyć?!
–Słuchaj zając… Jak powiedziałeś, że moja matka jest starą krową.. powstrzymałem się.. jak powiedziałeś, że mój ojciec to ch**powstrzymałem się. Ale jak zrobiłeś kupę na środku norki, powtykałeś zapałki i powiedziałeś „jeżyk dzisiaj śpi z nami” to ci przywaliłem! -
Przychodzi zajączek do sklepu mięsnego i pyta:
– Czy ma pan kurze nóżki?
– Mam.
– Czy ma pan skrzydełka?
– Także mam.
– A ma pan świński ryj?
– Tak.
– No to musi pan naprawdę dziwnie wyglądać. -
Przychodzi króliczek do sklepu i mówi:
– Poproszę 1 kg sera.
Następnego dnia znów prosi o 1 kg sera i tak przez kilka dni. 7 dnia znów prosi o ser, a sprzedawca na to:
– Po co ci tak dużo sera?
– Proszę iść ze mną to panu pokaże – mówi królik.
Przychodzą nad jezioro, królik wrzuca ser do wody, a tam bulgota, gotuje się i sera nie ma.
Co tam jest? – pyta sprzedawca
Na co królik:
–Nie wiem, ale strasznie lubi ser! -
Niedźwiedź chwycił mocno zajączka.
Zając się wydziera:
– Jak ty zaraz mnie nie puścisz i do tego nie przeprosisz to….
– To co?!
– To trudno… -
Zajączek spaceruje przez las, zaciągając się papierosem.
Zauważa to krowa i mówi:
– Mały jesteś, a już palisz!
Na to zajączek odpowiada:
– A ty, taka wielka, a stanika nie nosisz! -
Niedźwiedź bije każdego, kogo spotka w lesie, uderzając go jajami po plecach.
Przechodzi zajączek, niedźwiedź uderza go w plecy, a zając jednocześnie płacze i się śmieje.
– Czemu płaczesz?
– Bo mnie boli
– A czemu się śmiejesz?
– Bo jeż idzie!!! -
Niedźwiadek kupił sobie motocykl
Zadowolony niedźwiedź jechał przez las, gdy nagle spotkał zająca.
Hej, zajączku, chcesz się przejechać? – zapytał.
– Jasne, czemu nie! – odpowiedział zając.
– Wskakuj.
Ruszyli przez las, rozpędzając się z 40, potem 50, 60 km/h. Nagle niedźwiedź poczuł mocny uścisk i wilgoć. Spojrzał na zająca i zapytał:
– Ty, zając, zlałeś się ze strachu?
Zając ze spuszczoną głową odparł:
– Tak, bałem się, bo jechałeś za szybko.
Postanowił się zemścić. Pożyczył pieniądze i kupił szybszy motor. Szukał niedźwiedzia, aż w końcu go znalazł.
– No to, niedźwiedziu, chcesz się przejechać?
– No pewnie.
Ruszyli przez las, rozpędzając się od 40 do 80 km/h. Nagle zając poczuł silny uścisk i wilgoć. Z uśmiechem zapytał niedźwiedzia:
– Ty, niedźwiedziu, zlałeś się ze strachu?
Niedźwiedź spuścił głowę i przyznał:
– Tak, bałem się, bo jechałeś bardzo szybko.
Zając zadowolony odparł:
– No to zaraz się zesrasz, bo nie mogę dosięgnąć do hamulca!