Spędziła jednak więcej czasu przy straganach niż planowała, więc musiała wracać po zmierzchu. W tym samym czasie tę samą drogą wracał do swojej wioski wysoki, cichy chłopak z sąsiedniego gospodarstwa. Kiedy szli obok siebie przez dłuższą chwilę, dziewczyna postanowiła przerwać milczenie i powiedziała:
-Wiesz, zastanawiam się, czy taka słaba i bezbronna dziewczyna jak ja powinna wędrować po ciemku z silnym, dużym mężczyzną jak ty.
Chłopak zignorował jej słowa i nie odpowiedział. Szli dalej, a po chwili dziewczyna dodała:
-Trochę się boję iść sama z tobą w tych ciemnościach. Jeszcze coś by ci przyszło do głowy. . .
Na to chłopak odparł:
-Słuchaj, wracam z targu, w jednej ręce niosę kurę, w drugiej trzymam wiadro, a na sznurku prowadzę kozę. Jak miałbym ci coś zrobić?
Dziewczyna zamyśliła się na moment i w końcu odpowiedziała:
-Wyobraziłam sobie, że gdybyś wbił łopatę w ziemię, przywiązał do niej kozę, a kurę przykrył wiadrem – to wtedy rzeczywiście byłabym w tarapatach!

Gwara śląska – czym jest i jej przykłady.
