Mąż wraca z delegacji, stęskniony i chętny na małe co nie co.

Pędem do sypialni, nie zapala światła, zrzuca ciuchy i przez dwie godziny daje popis pełen namiętności.
Zmęczony idzie do kuchni się napić – a tam… jego żona.
– Zaraz, zaraz… to kto leży w naszym łóżku?!
Żona z przerażeniem wpada do pokoju i woła:
– Mamo! Czemu nic nie powiedziałaś?!
Na co teściowa:
– Kochanie, przecież dobrze wiesz, że z twoim mężem od dawna nie zamieniam ani słowa.

Co myślisz?

Babka natrafiła na starą lampę, pociera – wyskakuje dżin.

Młody pilot blady jak ściana odwraca się do stewardesy i mówi: