Pewnego dnia zajączek postanowił zawołać misia z drugiego końca, z pewnością, że ten go nie dosięgnie.
– Ej misek!
– Co? – krzyczy misiu.
– Głupek jesteś do kwadratu!
I to wyzywanie trwało cały dzień. W końcu misiu nie wtrzymał. Zbudował tratwę i popłynął do zająca. Kolejnego dnia zajączek wstaje i chciał krzyczeć do niedźwiedzia. A nie wiedział, że ten był na jego wyspie schowany za kamieniem.
– Ej misiek! – zawołał królik, a w tym momencie miś wychodzi zza drzewa i pyta:
– Co!
– A wiesz, miałem w planach przeprosić za tamto!
