Na cyrkowej arenie odbywa się mrożący krew w żyłach numer.

Na arenie cyrkowej rozgrywa się widowisko, które przyprawia widzów o dreszcze. Artysta chwyta lwa za grzywę, wkłada głowę do jego otwartej paszczy, a następnie, jakby to było coś zupełnie naturalnego, wyciąga z kieszeni włóczkę i zaczyna robić na drutach. Po chwili wyciąga głowę z paszczy i pokazuje publiczności wykonany szalik. Zachwyceni widzowie rzucają kwiaty na arenę.
– Dziękuję – mówi artysta. – Czy ktoś z państwa potrafiłby zrobić coś takiego?
– A może ktoś z państwa potrafiłby to zrobić? Z trzeciego rzędu wstaje starsza pani i woła:
– Ja! Z włóczki robiłam już niejedno!

Co myślisz?

Miś kupił sobie motor i idzie do zajączka. Mówi:

Rok 1939, jedna z bitew kampanii wrześniowej.