A więc Mario, dlaczego uważasz, że zasługujesz na pożyczkę?
— Proszę pani, są trzy powody, dla których zasługuję na podwyżkę. Po pierwsze, prasuję lepiej niż pani.
– A kto powiedział, że prasujesz lepiej ode mnie?
– Twój mąż, seniora.
– Och…
– Po drugie, gotuję lepiej od pani.
– Bzdura! Kto ci to powiedział?
– Twój mąż, seniora.
– Och…
– A trzeci powód jest taki, że jestem w łóżku lepsza od pani!
– Czy mój mąż tak powiedział?! – pyta oburzona żona.
– Nie, proszę Pani, ogrodnik…
-
-
Mąż żoną w kuchni, przygotowują śniadanie.
On kroi chleb, ona nastawia jajka. Nagle żona mówi do męża:
– Zajmij się prosze mną w tym momencie!
Facet zbaraniał (bo nigdy tak nie robiła), uznał, że to najpiękniejszy dzień w jego życiu.
Bawili się na kuchennym blacie i wszystko się zaczęło.
Po wszystkim żona podziękowała i wróciła do gotowanych jajek.
Mąż, wciąż zszokowany zapytał:
– Kochanie, czemu nie robimy tego częściej?
Na to ona:
– Po prostu, minutnik się zepsuł. -
Z więzienia ucieka więzień, który siedział tam przez 15 lat.
Włamywacz wkrada się do domu, przeszukuje go w poszukiwaniu gotówki i broni, ale zamiast tego znajduje młodą parę w łóżku. Nakazuje mężczyźnie wstać i przywiązuje go do krzesła. Następnie podchodzi do kobiety, by przywiązać ją do łóżka, ale w trakcie tego całuje ją w szyję. Potem wstaje i kieruje się do łazienki. Gdy tylko znika, mąż szepcze do żony:
– Słuchaj, ten gość to pewnie uciekinier z więzienia. Spójrz na jego ubranie. Pewnie spędził lata za kratami i nie widział kobiety od wieków. Widziałem, jak cię całował. Jeśli będzie chciał seksu, nie stawiaj oporu, nie protestuj, po prostu go zadowól. Ten facet jest niebezpieczny – jeśli się wścieknie, może nas zabić. Bądź dzielna, skarbie. Kocham cię.
Na to jego żona:
– On mnie nie całował w szyję, tylko szeptał mi do ucha. Powiedział, że woli mężczyzn i że jesteś naprawdę przystojny. Spytał, czy mamy wazelinę w łazience. Bądź silny, kochanie. Ja też cię kocham. -
W szkole na lekcji geografii pani pyta dzieci, w którym kraju jest najcieplejszy klimat.
– W Rosji – odpowiada Jaś.
– Z czego to wnioskujesz? – pyta zdziwiona pani.
– Bo, proszę pani, do nas w styczniu znad Wołgi ciocia przyjechała w trampkach. -
Marian, jak tam twoje życie seksualne?
– Jak na olimpiadzie!
– Wow! Rekordy bijesz? Złote medale?
– Nie. Raz na cztery lata. -
-
Dorastająca wnuczka wybiera się na imprezę.
– I jak wyglądam, babciu?
– Ślicznie, ale chyba zapomniałaś włożyć bieliznę?
– A czy babcia, jak idzie na koncert, to wkłada watę do uszu? -
Płonie rafineria.
Kilka zastępów Państwowej Straży Pożarnej stoi bezradnie, obserwując szalejące płomienie i wybuchy. Nagle na miejsce zjawia się wóz Ochotniczej Straży Pożarnej. Stary, wysłużony Star 266 wpada na teren akcji, roztrzaskując ogrodzenie. Ochotnicy wyskakują z pojazdu i w mgnieniu oka opanowują ogień, gasząc pożar w rekordowym czasie. Wojewoda po przekazaniu gratulacji przechodzi do konkretów:
-Panowie, jestem pod ogromnym wrażeniem waszej skuteczności! Jak mogę się wam odwdzięczyć? Macie jakieś potrzeby w jednostce? Czego wam brakuje?
– Nooo, w pierwszej kolejności to przydałoby się zrobić hamulce w Starze… -
Mówi wnuk do dziadka:
– Kiedyś to mieliście źle. Nie było internetu, komórek, czatu ani gadu-gadu… Jak ty w ogóle babcię poznałeś???
– No jak nie było? Wszystko to było – odpowiada dziadek.
– Ale jak to?
– No przecież, babcia mieszkała w internacie, jak wracała ze szkoły to stałem na czatach, wychodziłem i z babcią gadu-gadu, a gdyby nie komórka to i twojego ojca by nie było. -
Turysta pyta się bacy:
– Kim jesteście z zawodu?
– Mechooptyk!
– A co robicie?
– Optykam mchem chałupy! -
-
Przychodzi ginekolog do neurologa w poradni
– Jędruś mówię Ci coś niesamowitego. Mam pacjentkę w gabinecie co ma łechtaczkę jak arbuz..
Neurolog:
– Co ty niemożliwe
– No choć zobacz
– Nie mam czasu mam pełno pacjentów.
– No chodź na chwilę
Idą do gabinetu ginekologa, a tam pacjentka leży na fotelu, ale na oko neurologa całkiem normalna:
– no przecież normalna
Ginekolog:
– No, ale spróbuj… -
Do agencji reklamowej wpada facet z wielkimi planszami, rzuca na stół tysiące projektów;
Pan z agencji szyderczym głosem:
– I co? Pewnie ma być na jutro?
Facet:
– Jakbym ****a chciał na jutro, to bym przyszedł jutro. -
-
Na rozmowie kwalifikacyjnej:
– W CV napisał pan, że jest pan tajemniczy. Może pan to rozwinąć?
– Nie.