Z drugiej kieszeni sięga po małego, kilkucentymetrowego ludzika, którego stawia na barze, ofiarując mu naparstek. Barman, zdumiony, przygląda się tej scenie.
-Panie, skąd pan wytrzasnął takiego krasnala? – pyta.
-Wie pan, byliśmy razem w Afryce… Wędrowaliśmy przez dżunglę i zobaczyliśmy, jak tubylcy tańczą wokół ogniska. A w środku, wzruszający obrazek – kolorowo pomalowany człowiek wywija grzechotnikami. I co mu wtedy, Wacuś, powiedziałeś? Że jest dupą, a nie czarodziejem!
-
-
Marian z teściową spacerują dżunglą, gdy nagle wyskoczył na nich lew wyglądający na bardzo głodnego…
Marian sięgnął do plecaka i wyciągnął parę najnowszych butów sportowych
Teściowa spojrzała na niego z zaskoczeniem i zapytała:
– Naprawdę sądzisz, że pobiegniesz w nich szybciej od lwa? – Nie muszę biec szybciej od lwa – odparł Marian – najważniejsze żebym był szybszy od mamusi. -
U doktora w gabinecie:
– Cóż, wygląda na to, że jest Pani w ciąży.
– Jestem w ciąży??!
– Nie, ale sprawia Pani takie wrażenie. -
Wchodzi sobie gość do drogerii:
– Czy jest może szampon?
– Jest ale tylko jajeczny.
– Ahh, to podziękuję. Wolałbym się cały wykąpać… -
Ładna, młoda dziewczyna postanowiła udać się ze swojej wsi do pobliskiego miasteczka na zakupy.
Spędziła jednak więcej czasu przy straganach niż planowała, więc musiała wracać po zmierzchu. W tym samym czasie tę samą drogą wracał do swojej wioski wysoki, cichy chłopak z sąsiedniego gospodarstwa. Kiedy szli obok siebie przez dłuższą chwilę, dziewczyna postanowiła przerwać milczenie i powiedziała:
-Wiesz, zastanawiam się, czy taka słaba i bezbronna dziewczyna jak ja powinna wędrować po ciemku z silnym, dużym mężczyzną jak ty.
Chłopak zignorował jej słowa i nie odpowiedział. Szli dalej, a po chwili dziewczyna dodała:
-Trochę się boję iść sama z tobą w tych ciemnościach. Jeszcze coś by ci przyszło do głowy. . .
Na to chłopak odparł:
-Słuchaj, wracam z targu, w jednej ręce niosę kurę, w drugiej trzymam wiadro, a na sznurku prowadzę kozę. Jak miałbym ci coś zrobić?
Dziewczyna zamyśliła się na moment i w końcu odpowiedziała:
-Wyobraziłam sobie, że gdybyś wbił łopatę w ziemię, przywiązał do niej kozę, a kurę przykrył wiadrem – to wtedy rzeczywiście byłabym w tarapatach! -
Hrabia i hrabina siedzą naprzeciwko siebie, prowadząc rozmowę o pogodzie.
Nagle hrabina puściła bąka, a jej policzki lekko się zaczerwieniły.
– Mam nadzieje, że zostanie to tylko między nami?
– Wolałbym, żeby się to rozeszło… -
Czy można zajść w ciąże od kropli walerianowych?
– Tak, jest to możliwe, jednakże zależy to od wieku Waleriana.
-
Idzie sobie dwóch studentów ulicą.
Nagle jeden dostrzega na chodniku kartkę papieru i pyta tego drugiego:
– Ej, stary, co to jest?
Na to drugi:
– Nie mam pojęcia, ale ja kseruję! -
Mężczyzna wchodzi do gabinetu lekarskiego z słuchawkami na uszach. Lekarz pyta:
– Co pana męczy?
Lecz pacjent milczy.
Lekarz ponownie zadaje pytanie, a on nadal nie odpowiada.
W końcu lekarz, zniecierpliwiony, zdejmuje słuchawki, a pacjent zaczyna się dusić i umiera.
Lekarz podnosi słuchawki i zakłada je ponownie na swoje uszy. W słuchawkach słychać polecenie: wdech, wydech, wdech, wydech… -
Dyżurny pogotowia gazowego przyjmuje zgłoszenie:
– Rano uruchomiłam piecyk, ale gaz wciąż nie zapalił się…
– A czy użyłyście zapałki, babciu?
– Ojej… Zapomniałam. Już ją zapalam… BUM
– Halo, babciu, jesteście tam? Coś trzasknęło i nic nie słychać… -
Kowalski zwierza się swojemu kumplowi:
-Wiesz co, zauważyłem, że kawa wywołuje agresję.
-Serio? Jak to?
-No bo wczoraj w barze wypiłem jedenaście piw, a żona w domu tylko dwie kawy. Nie uwierzysz, jaka była wkurzona, jak wróciłem… -
Jasiu wpada do apteki i pyta:
Ma pani coś naprawdę mocnego na ból?
Aptekarka zerka na niego i mówi:
-A co Cię boli, skarbie?
-Na razie nic, ale tata właśnie ogląda moje oceny… -
-
Słoń i mrówka postanowili wybrać się na wiśnie.
Przez płot przeszli do ogródka sąsiada, nagle słyszą czyjeś kroki. Mrówka mówi:
– Słoniu, schowaj się za mną! Ja się mniej rzucam w oczy! -