– Proszę księdza, dzisiejsze kazanie było po prostu zajebiste!
– Synu! – oburza się duchowny. – Co to za słownictwo? W tym miejscu nie godzi się tak wyrażać!
– Ale proszę księdza, ono naprawdę było zajebiste!
– Opamiętaj się, dziecko, dopóki jeszcze masz czas na pokutę! – upomina go kapłan.
– Było tak zajebiste, że postanowiłem właśnie ofiarować tysiąc złotych na potrzeby parafii.
– Pie**olisz?! krzyknął uradowany ksiądz.