– Dzień dobry, panie Kaziu!
– Witam serdecznie, widzę, że noc była ciężka.
– Rzeczywiście, panie Kaziu. Mieliśmy małą imprezę z sąsiadami i graliśmy w grę „Kto ja jestem”.
– A na czym ona polega?
– Facet zakłada duże prześcieradło z otworem, przez który wystaje „mały”, a kobiety muszą zgadnąć, kto się pod nim kryje, tylko na podstawie dotyku.
– Szkoda, że mnie tam nie było.
– No, nie jestem pewien, panie Kaziu… Kilka razy padło pana imię…