– Dlaczego usunął mi pan ten ząb, skoro boli mnie trzonowy?
– Spokojnie dojdziemy i do trzonowego!
Krótkie
Ostatnie treści
-
-
Przez hall w szpitalu biegnie facet, który właśnie miał mieć operację.
– Co się stało?! – pytają go inni pacjenci.
– Słyszałem, jak pielęgniarka mówi: to bardzo prosta operacja, niech pan się nie martwi, jestem pewna, że wszystko będzie dobrze!
– Próbowała tylko pana uspokoić, co w tym złego?!
– Ona nie mówiła do mnie. Mówiła do lekarza! -
Jasiu przychodzi do domu i mówi do mamy:
– Mamo, mamo dziś ustąpiłem miejsca kobiecie.
– Bardzo dobrze.
– Tylko, że ja siedziałem u taty na kolanach. -
Mówi ojciec do synka:
– Skocz no do sąsiada i pożycz od niego siekierkę.
Malec poleciał. Za kilka minut przylatuje i krzyczy:
– Sąsiad nie chce pożyczyć!
– A to kawał świni! Leć synuś do szopy i przynieś nasza! -
Mały Jaś wpada do domu i pyta taty:
– Tato, a czy ty umiesz się podpisywać z zamkniętymi oczami?
– Umiem, synku.
– To podpisz mi tak dzienniczek. -
Był tu dziś pewien młody człowiek i prosił o twoją rękę.
– I zgodziłeś się tatusiu?
– Ten chłopak bardzo mi się spodobał, więc wybiłem mu ten pomyśl z głowy. -
U dentysty w fotelu siedzi przerażony mężczyzna:
– Panie doktorze, jeszcze jedno pytanie. Czy na pewno potrafi pan bezboleśnie wyrwać zęba?
– No, nie zawsze. Tydzień temu, na przykład, podczas wyrywania zwichnąłem sobie rękę. -
Będzie pan żył 80 lat – mówi lekarz do pacjenta.
– Ależ panie doktorze – ja mam 80 lat!
– A nie mówiłem? -
-
Doktor do pacjenta:
– Jak zadziałało lekarstwo?
– O wspaniale, mojemu synowi przeszedł kaszel, mnie zniknął ból pleców, a tym co zostało żona odetkała zlew. -
Jasiu mówi do siostry wychodząc z domu:
– Wrócę gdy pokocha mnie jakaś dziewczyna.
– Jasiu, to już się nie zobaczymy? -
Idą dwaj wariaci przez pustynię.
Jeden z nich niesie worek kamieni. W końcu drugi wariat nie wytrzymuje i pyta:
– Ej, a Ty po co niesiesz te kamienie?
– To bardzo proste. Jak zacznie nas gonić lew, to rzucę kamienie i będzie mi lżej uciekać!