Syn wraca do domu po uroczystości rozdania świadectw i mówi:
– Tato, świetna wiadomość! Szkoła przedłużyła ze mną kontrakt na szóstą klasę!
Krótkie
Ostatnie treści
-
-
W celi jest zamkniętych dwóch skazanych.
Jeden siedzi na łóżku, a drugi chodzi nerwowo od okna do drzwi i z powrotem, nie mogąc znieść bezczynności kolegi z celi. W końcu do niego mówi:
– Czemu ty tak siedzisz?
A ten mu odpowiada:
– A co ty myślisz, że jak ty tak chodzisz, to nie siedzisz? -
Dwaj przyjaciele wyjechali do Afryki.
Pewnego dnia zostali złapani przez kanibali, którzy wrzucili ich do wielkiego kotła i gotują z nich zupę. Nagle jeden z nich zaczyna się śmiać.
– Co ci jest? Za chwilę nas ugotują i zjedzą, a ty się śmiejesz! I co jest takie zabawne?
– Właśnie nasikałem im do zupy. -
-
Żona wbiega do szpitala i pyta:
– Mojego męża przejechał walec, w którym on leży pokoju?!
A lekarz odpowiada:
– Pięć, sześć i siedem. -
Syn zwraca się do ojca:
– Tatusiu, kup mi rewolwer! No kup mi… Musisz mi kupić!
– Cicho! – reaguje zdecydowanie ojciec. – Nie kupię ci!
– Ale ja uważam, że powinieneś mi kupić!
– A ja uważam, że nie i basta! W końcu, kto tu jest głową rodziny?!
– Na razie ty. Ale gdybyś mi kupił rewolwer … -
Roz jeden górnik kupił synowi gitarę, ale bez strun.
Synek pado:
– Ojciec, po co mi gitara bez strun?
– Naprzód pokoż co umiesz. Jak się nauczysz grać, to ci i struny kupię. -
Matematyk, fizyk i inżynier dostali po kawałku siatki do ogrodzeniowej i zadanie by ogrodzić jak największy teren.
Inżynier ogrodził elegancki kwadrat. Fizyk obliczył, że najlepszy stosunek powierzchni do obwodu ma koło i rozstawił siatkę w okrąg. Natomiast matematyk rozstawił siatkę byle jak, wszedł do środka i powiedział, że jest na zewnątrz.
-
Ostro zawiany mąż wraca do domu.
Żona od progu krzyczy:
– Gdzie byłeś moczymordo?!
– Na cmentarzu.
– A kto umarł?!
– Nie uwierzysz, tam wszyscy umarli… -
Zima. Pod drzewem stoi chłopiec, otworzył usta i łapie śnieg na język.
Nad nim, na drzewie siedzą wróble i rozmawiają:
– Czy myślisz o tym samym co ja? -
Mała stonoga pyta mamy:
– Mamusiu, a co to jest człowiek?
Mama odpowiada:
– To takie zwierze, któremu brakuje dziewięćdziesiąt osiem nóg. -
Trzej bracia jadą pociągiem.
Nagle jeden woła:
– O rany! Zapomniałem wyłączyć żelazko!
– A ja zakręcić wodę! – przypomina sobie drugi.
– No to mamy problem z głowy – podsumowuje trzeci