Pierwszy mówi.
– Poszedłem kiedyś z wnuczkiem na lody nie wiem po co to kupiłem i dałem dziecku.
Na to drugi
– Ja poszedłem z żoną do kawiarni na kawę, niosę tą kawę do tego stolika, siadam przy tym stoliku patrze się na tą kobietę i tak myślę, no skąd ja tą starą purchawe znam.
Kawały O Babci I Dziadku
Ostatnie treści
-
-
Siedzi dziadek w pokoju i myśli.
Podeszła do niego starsza pani i zapytała:
– Co tak zamyślony jesteś, stary?
– Bo zapomniałem, jak się nazywam.
– O, znalazł się sklerotyk! Nie pamiętasz swojego imienia? Ja pamiętam wszystko jeszcze sprzed Pierwszej Komunii, a ty, stary zgredzie, nawet swojego nazwiska nie znasz!
– To powiedz, jak się nazywam?
Kobieta usiadła, zamyśliła się, po czym powiedziała:
– A czy naprawdę musisz to dziś wiedzieć? -
Do lekarza wpada staruszek z niezapowiedzianą wizytą.
– Co mogę dla pana zrobić? – pyta lekarz.
– Panie doktorze, musi mi pan pomóc – mówi starszy człowiek.
– Za każdym razem, kiedy uprawiam stosunek z moją żoną, mam zaczerwienione oczy, nogi jak z waty i nie mogę złapać tchu… Jestem przerażony!
Lekarz patrzy na 86-latka i mówi:
– Panie Kowalski, takie dolegliwości czasem się pojawiają, szczególnie w pana wieku; ale proszę mi powiedzieć, kiedy zauważył pan te objawy?
Staruszek na to:
– Hmm, trzy razy ostatniej nocy i dwa razy dziś rano! -
Wnuczek pyta się babci:
– Babciu, jak do nas przyjechałaś?
– Pociągiem, a czemu pytasz?
– Bo tata twierdzi, że cię diabli przynieśli. -
Żyjący już dość długo ze sobą staruszkowie zapragnęli se**u.
Wywiązała się dyskusja:
– Babka, kochaj się ze mną.
– No coś ty dziadek, zdurniałeś?
– Babcia, kochaj się ze mną. Oddam Ci pół renty.
Po dłuższych namowach babcia ma już dość ględzenia dziadka i ulega. Kiedy jest już po wszystkim dziadek mówi do babci:
– Babka, gdybym wiedział żeś ty dziewica, to oddał bym całą rentę.
– Dziadek, gdybym wiedziała, że ci stanie to zdjęłabym rajstopy. -
Dziadka wsadzili do więzienia.
Wszedł do celi pełnej groźnych zbirów.
– Za co cię tu wsadzili, dziadku? – zapytał jeden z nich.
– Za figle.
– Jakie, do cholery, figle?! Nie wciskaj nam kitu, stary, powiedz prawdę, bo będzie po tobie!
– To mogę wam pokazać – odparł dziadek.
– No to pokaż, dawaj! – zaintrygowany przywódca celi skinął głową.
Dziadek, robiąc znak krzyża, chwycił wiadro, które w celi służyło za ubikację, i zapukał nim w drzwi. Gdy judasz się uchylił, dziadek wylał zawartość wiadra przez otwór, odstawił je na miejsce i stanął na baczność obok drzwi. Po chwili drzwi się otworzyły i stanęła w nich grupa wkurzonych strażników, wśród nich jeden ubrudzony gó*nem.
– Dziadku, odsuń się na bok, żebyś przypadkiem nie oberwał – powiedzieli. -
Pewnego wieczoru rodzina przywiozła swoją starszą schorowaną matkę…
do domu spokojnej starości z nadzieją, że tam dostanie odpowiednią opiekę. Następnego ranka pielęgniarki wykąpały staruszkę, nakarmiły i posadziły ją na fotelu przy oknie z widokiem na kwiecisty ogród.
Wszystko wydawało się być w porządku, lecz po chwili staruszka zaczęła przechylać się na boki swojego fotela. Dwie czujne pielęgniarki natychmiast przybiegały, aby wyprostować staruszkę z powrotem. Staruszka znów jednak zaczęła się wychylać z fotela i znów pojawiały się pielęgniarki, by temu zapobiec. Tak sytuacja wyglądała cały ranek. Popołudniu staruszkę odwiedziła rodzina, chcąc sprawdzić jak się miewa i czy zaczęła się już przyzwyczajać do swojego nowego domu.
– Czy dobrze cię tu traktują mamo? – pytali.
– Tak wszystko jest dobrze – odpowiada staruszka, z jednym wyjątkiem – nie pozwalają mi tu pierdzieć. -
Dzień babci
– Jasiu, zadzwoń do babci i złóż jej życzenia.
– Mamo, ale ja nie wiem co powiedzieć.
– Zadzwoń i powiedz jej coś ciepłego
– Halo, babciu. Kaloryfer -
Przychodzi babcia do lekarza
Mówi, że chce uprawiać s*ks, ale nie chce mieć dzieci. Doktor mówi, że są trzy sposoby:
1. Prezerwatywa.
2. Tabletki antykoncepcyjne.
3. Szybkie wyciąganie p*nisa.
Przychodzi babcia po roku i przedstawia swoje dzieci: Aldonka z dziurawego k**domka, Mietek z przeterminowanych tabletek i Walenty za późno wyciągnięty. -
Babciu, jak ci smakował cukierek?
– Bardzo dobry.
– Dziwne! Ania go wypluła, pies go wypluł, a tobie smakował.. -
Dwie starsze panie oglądały walkę bokserską w telewizji.
Po serii mocnych ciosów jeden z bokserów padł na matę. Sędzia zaczął odliczać, a publiczność wiwatowała: Wstanie? Nie wstanie? Wstanie? Nie wstanie?
– Nie wstanie – powiedziała stanowczo jedna z babć.
– Dlaczego tak sądzisz, Krysiu? – zapytała druga.
– Bo znam tego chama z tramwaju, Teresko. -
W domu spokojnej starości, podczas porannej herbaty, toczyła się rozmowa:
– Wiecie, mam już tak słabe ręce, że ledwo trzymam tę filiżankę.
– A ja mam tak słaby wzrok, że nawet filiżanki nie dostrzegam.
– No właśnie, ja też. Nie mam pojęcia, na kogo ostatnio głosowałem, bo nazwisk na karcie nie widziałem.
– Co? Mów głośniej…
– A ja z kolei mam taki reumatyzm, że nawet nie mogę się do was odwrócić.
– Ja to mam problemy z ciśnieniem. Zaraz po wstaniu kręci mi się w głowie i nie mogę zrobić ani kroku.
– Serio? Ja mogę chodzić, ale nigdy nie pamiętam, dokąd właściwie zmierzałem.
– Ech, taka cena naszego podeszłego wieku.
– Ale nie jest tak źle, panowie – przynajmniej wciąż mamy prawo jazdy.