– Zobacz, moje zdjęcie.
– Daj zobaczyć – mówi drugi.
– Nie bo to jest moje zdjęcia! – powiedział wkurzony.
Pierwszy policjant schował lusterko do kieszeni i poszedł z nim do domu. Przyszedł do domu. Córeczka zagląda do kieszeni ojca i i woła mamę:
– Mamo! A tata ma w kieszeni zdjęcie jakiejś laski!
Mama wkurzona przybiegła, patrzy:
– Co ty. To tylko jakieś stare brzydko babsko.
Kawały O Kobietach
Ostatnie treści
-
-
Obok kobiety jadącej autobusem stoi pijaczek. Kobieta patrzy pogardliwie i mówi:
– Ale z Pana pijak!
– A Pani jest brzydka jak noc listopadowa!
I dodaje z dumą:
– A ja jutro wytrzeźwieje! -
-
Rozmowa o pracę w poważnej korporacji:
– Na tym stanowisku koniecznie potrzebna jest odpowiedzialna osoba, jest Pani taką?
– Zdecydowanie! W poprzedniej pracy zawsze byłam wołana jak coś się stało – mówili, że to ja ponoszę odpowiedzialność za to… -
-
U doktora w gabinecie:
– Cóż, wygląda na to, że jest Pani w ciąży.
– Jestem w ciąży??!
– Nie, ale sprawia Pani takie wrażenie. -
Ładna, młoda dziewczyna postanowiła udać się ze swojej wsi do pobliskiego miasteczka na zakupy.
Spędziła jednak więcej czasu przy straganach niż planowała, więc musiała wracać po zmierzchu. W tym samym czasie tę samą drogą wracał do swojej wioski wysoki, cichy chłopak z sąsiedniego gospodarstwa. Kiedy szli obok siebie przez dłuższą chwilę, dziewczyna postanowiła przerwać milczenie i powiedziała:
-Wiesz, zastanawiam się, czy taka słaba i bezbronna dziewczyna jak ja powinna wędrować po ciemku z silnym, dużym mężczyzną jak ty.
Chłopak zignorował jej słowa i nie odpowiedział. Szli dalej, a po chwili dziewczyna dodała:
-Trochę się boję iść sama z tobą w tych ciemnościach. Jeszcze coś by ci przyszło do głowy. . .
Na to chłopak odparł:
-Słuchaj, wracam z targu, w jednej ręce niosę kurę, w drugiej trzymam wiadro, a na sznurku prowadzę kozę. Jak miałbym ci coś zrobić?
Dziewczyna zamyśliła się na moment i w końcu odpowiedziała:
-Wyobraziłam sobie, że gdybyś wbił łopatę w ziemię, przywiązał do niej kozę, a kurę przykrył wiadrem – to wtedy rzeczywiście byłabym w tarapatach! -
Przychodzi pewna znana artystka do lekarza:
– Panie doktorze, jestem strasznie zestresowana.
– Proszę zażywać przepisane leki…
Po tygodniu pacjentka przychodzi znowu:
– Panie doktorze, nie pomaga…
– Przepiszę pani inne leki..
Po tygodniu pacjentka przychodzi do lekarza znowu:
– Dalej nie pomaga …
– W takim razie musi pani pojechać do sanatorium. Proszę kupić sobie dres, trochę się pani zrelaksuje i odpocznie.
Po miesiącu pacjentka znowu przychodzi do lekarza:
– I co stres przeszedł?
– Oj, panie doktorze! Nie ma już stresu, nie ma też dresu i okresu. -
Tatusiu, czy Ty wiesz, że mama jest lepszym kierowcą od Ciebie?
– Chyba żartujesz?
– Uwierz mi. Sam mówiłeś, że przy zaciągniętym hamulcu ręcznym samochód nie ruszy z miejsca, a mama wczoraj przejechała prawie piętnaście kilometrów! -
Dziadek mówi do Jasia:
-Wiesz że wczoraj wleciały do mnie 4 muchy dwie żeńskie dwie męskie
na to Jasiu-a skąd wiesz
Dziadek odpowiada: bo dwie usiadły na telefonie a dwie na piwie -
Lekarz sporządza listę schorzeń pacjentki:
1. Zawroty głowy.
2. Bezsenność.
3. Podwójne widzenie.
4. Bóle głowy.
5. Utrata apetytu.
6. Gorące poty.
7. Utrata wagi.
8. Utrata libido.
– Ile pani ma lat?
– W zeszłym tygodniu skończyłam trzydzieści.
Doktor dopisuje do listy:
9. Utrata pamięci.
Diagnoza: Syndrom menopauzy. -
Kowalska chwali się sąsiadce:
– Doprowadziłam do tego, że mój stary pali tylko po dobrym obiedzie.
– To wspaniale. Jeden papieros na rok jeszcze nikomu nie zaszkodził.