Ostatnie treści

  • Do Św. Piotra przyszło na raz trzech mężczyzn.

    Anglik, Francuz i Polak. Św. Piotr, aby móc ich przyjąć do nieba, dał im zadanie:
    – Zamykam każdego z was z psem i kiełbasą na tydzień, każdy z was ma nauczyć psa jakiejś sztuki, która mnie zaskoczy. Jeśli się to uda to was przyjmę.
    Po tygodniu Św. Piotr idzie sprawdzić wyniki. Wchodzi do pokoju Francuza. Francuz wychudzony, pies w doskonałej kondycji. Francuz gwiżdże – pies tańczy: na tylnych nogach, na przednich, na głowie, na ogonie. Św. Piotr:
    – Nie takie rzeczy już widywałem. Przykro mi, nie ma tu miejsca dla ciebie.
    Idzie do pokoju Anglika. Anglik wychudzony, oczy podkrążone, za to pies w doskonałej formie. Anglik gwiżdże – pies odbija się od podłogi, od ściany, przebiega po suficie i ląduje Anglikowi na rękach. Św. Piotr:
    – No cóż, nie takie rzeczy już widywałem. Przykro mi, nie ma tu miejsca dla ciebie.
    Idzie do pokoju Polaka. Pies wychudzony, oczy podkrążone, leży w rogu pokoju… Za to Polak w doskonałej formie, uśmiechnięty i zaokrąglony. Św. Piotr:
    – No, pokaż czego ty dokonałeś.
    Polak uśmiecha się, gryzie kawał kiełbasy, a pies z rogu pokoju proszącym tonem:
    – Janek, daj kawałek.

  • Leci samolot z wariatami.

    Stewardesa przynosi im coś do picia, a gdy później wraca nikogo nie ma, został tylko jeden.
    Pyta się go:
    – Co się z resztą stało?
    – Wyszli oddać do sklepu butelki z kaucją.
    – A ty, czemu za nimi nie poszedłeś.
    – A bo ja nie jestem taki głupi. W niedzielę sklepy są zamknięte.

  • Do szpitala trafił pacjent na amputacje jednej nogi.

    Po operacji przychodzi do niego chirurg i mówi:
    – Mam dla pana dwie wiadomości, dobra i złą. Którą najpierw?
    – Złą, panie doktorze.
    – Przez pomyłkę amputowaliśmy panu obie nogi.
    – Rany boskie! A ta dobra wiadomość, doktorze?
    – Widzi pan tę piękną, rudą, z dużymi balonami pielęgniarkę?!
    – Widzę…
    – To moja żona.. odpowiedział doktor.

  • Jedzie facet ferrari sto kilometrów na godzinę.

    Dogania go facet maluchem i pyta:
    – Panie znasz pan malucha?
    – Nie!
    Facet od ferrari się wkurza i dodaje gazu. Jedzie dwieście na godzinę. Dogania go facet w maluchu i znów się pyta:
    – Panie znasz pan malucha?
    – Nie!
    Facet w ferrari jedzie trzysta. Dogania go facet w maluchu i znów się pyta:
    – Znasz pan malucha?
    Znudzony facet w ferrari odpowiada:
    – Tak …
    – To powiedz mi pan jak się wrzuca dwójkę.

  • W szpitalnej poczekalni siedzi facet i głośno płacze. Inny postanowił go pocieszyć:

    – Niech pan nie płacze. Wszystko będzie dobrze.
    – Łatwo panu powiedzieć. Przyszedłem oddać krew, a oni przez pomyłkę amputowali mi palec!
    Na te słowa niedoszły pocieszyciel zaczął płakać trzy razy głośniej niż jego poprzednik.
    – Co się panu stało? Czemu pan teraz płacze? – pyta pacjent bez palca.
    – Bo wie pan, ja tu przyszedłem oddać mocz do analizy.

  • Wujek mówi do Jasia:

    – Jasiu, jeśli będziesz grzeczny, dam Ci tą piękną, błyszczącą monetę 5- cio złotową.
    – Wujku, nie musisz być taki szczodry! Wystarczy mi brudny, pomięty banknot 10- cio złotowy