– Jaśnie panie, może podać obiad?
– Bez sensu…
– To może wybierzemy się na przechadzkę?
– Bez sensu…
– To może zagadka?
– No dobrze, spróbujmy. Lokaj pyta:
– Co to jest: kudłate i wchodzi do dziurki?
– Ch*j.
– A nie! Mysz!
– Mysz? Do d*py? Bez sensu…