Pewne małżeństwo pojechało na weekend nad jezioro, gdzie można było łowić ryby.

Śmieszne historie - wyjazd na ryby

Mąż uwielbiał wczesnym świtem wypływać na ryby – zawsze sam. Pewnego ranka, po wielu godzinach spędzonych na łodzi, wrócił zmęczony i zapragnął odpocząć. Żona, choć niekoniecznie znała się na łowieniu, postanowiła popływać łódką. Odpłynęła kawałek, zarzuciła kotwicę i zaczęła czytać swoją ulubioną książkę.

Po chwili podpłynął do niej motorówką strażnik wodny:
– Dzień dobry, szanowna pani, co pani tutaj robi?

– Czytam – odpowiedziała spokojnie, myśląc, że to oczywiste.

– Ale pani znajduje się w strefie, gdzie łowienie ryb jest zabronione!

– Przecież pan widzi, że nie łowię ryb!

– No cóż, ale ma pani przy sobie całe niezbędne do tego wyposażenie. Zarekwiruję je i wystawię pani mandat.

– Jeśli to pan zrobi, oskarżę pana o gwałt – odparła kobieta bez zmrużenia oka.

Strażnik zdziwił się i powiedział:
– Ale ja przecież nawet pani nie dotknąłem!

– No właśnie, ale ma pan przy sobie całe potrzebne do tego wyposażenie.

Strona głównaInne tekstyKawałyDarmowy gryMemyŚmieszne ObrazkiZagadki

Co myślisz?

Kumpel przychodzi do drugiego z plotką:

W szpitalu budzi się pacjent po operacji.