Późny wieczór. Nowakowie przyłapali nastoletniego syna, jak próbuje wymknąć się z domu z wielką latarką.


– A dokąd to, młodzieńcze? – pyta ojciec.
– Idę na randkę – przyznaje syn.
Ojciec uśmiecha się z przekąsem:
– Phi! Ja w twoim wieku chodziłem na randki bez żadnej latarki!
Na to syn:
– No właśnie… i zobacz, jak trafiłeś.

Co myślisz?

Wiesz, ja zaczynam być produktywny dopiero po trzeciej kawie.

Czy tik-toker to zawód?